Gra z kontuzją, bo oczekiwania wobec jego osoby są ogromne

03.04.2009
Stanisław Wróbel z powodu urazu jeszcze nie rozwinął skrzydeł. - Lekarz był przeciwny, bym zagrał w meczu z Beskidem, więc zrobiłem to na własną odpowiedzialność - mówi napastnik Leśnicy.
Jego transfer do Leśnicy był hitem zimowego okienka transferowego w III lidze. Początek przygody z LZS-em doświadczony napastnik wyobrażał sobie jednak zdecydowanie inaczej. Po ostatnim meczu trener Dariusz Kaniuka przyznał nawet, że zawiódł się postawą Wróbla. - Daleko mi jeszcze do optymalnej formy. Wszystko przez kontuzję palca stopy, jakiej doznałem jeszcze przed startem rundy. Leczyłem się trzy tygodnie. Klubowy lekarz był przeciwny, bym zagrał na inaugurację z Beskidem, ale postanowiłem zrobić to na własną odpowiedzialność. Wiadomo, oczekiwania są ogromne - wyjaśnia zawodnik, który na Krasowską trafił z Piasta Gliwice. Choć uraz nadal mu doskwiera, jutro z Pniówkiem Pawłowice Śląskie wystąpi.

Wróbel wciąż jeszcze "uczy" się nowej ligi. - Do ekstraklasy wiele jej jeszcze brakuje. Choćby pod względem przygotowania boisk. Te III-ligowe są na bardzo niskim poziomie. Ale - mimo wszystko - sporo się tu dzieje. Przykładowo, nasze zeszłotygodniowe derby z Ruchem Zdzieszowice. Kibice stworzyli naprawdę świetną atmosferę - zachwala wychowanek LZS-u Dziergowice. Po tej konfrontacji jego zespół dopisał sobie zaledwie jeden punkt i do BKS-u Stal Bielsko-Biała traci już dwa "oczka".

- Patrzymy przede wszystkim na siebie, ale nie da się ukryć, że zerkamy też na to, jak wiedzie się BKS-owi. Nie możemy pozwolić, by ich przewaga się powiększyła. Jutro wygramy - dodaje Wróbel. Zanim wybiegnie na murawę, stawi się na obiekcie w Gliwicach, by śledzić zmagania Piasta z Górnikiem. - Zostałem zaproszony przez gliwickich działaczy. Bardzo miło z ich strony. Od razu zaznaczam, że nie będę bawił się w typowanie wyniku. Najważniejsze, by te derby miały piękną oprawę - uśmiecha się były piłkarz obydwu drużyn. Przy Okrzei pojawi się punktualnie, bo Leśnica dzisiejszy trening - na prośbę kilku graczy - rozpocznie pół godziny wcześniej.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również