Górnik - Zawisza 0-3. To miał być "mecz rundy"?!

26.03.2014
Piłkarze Górnika Zabrze przed tym spotkaniem zapowiadali walkę o trofeum. Pojawiały się nawet określenia, że będzie "mecz", a skończyło się na kolejnej żenującej porażce. Kibice wychodzili ze stadionu po godzinie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Piotrowi Petaszowi wybitnie pasują mecze Pucharu Polski. To on asystował przy pierwszej bramce Drygasa, a także wykonywał rzut wolny, po którym padła druga bramka dla bydgoszczan. W tej sytuacji piłkę trącił Bartosz Iwan, który gra o wiele lepiej, gdy na boisku pojawia się z ławki. Futbolówka, zanim wpadła do bramki, odbiła się jeszcze od słupka. Po tym trafieniu trybuny zaczęli opuszczać pierwsi kibice.

Bohater
Dla Kamila Drygasa stadion w Zabrzu do tej pory kojarzył się źle. W 2010 roku - wtedy jeszcze jako gracz Lecha Poznań - doznał złamania nogi po starciu z Adamem Danchem. Od dzisiaj obiekt przy Roosevelta będzie wspominał już nieco milej bowiem zdobył dwie bramki dla swojej drużyny. Za pierwszym razem, mimo asysty dwóch zawodników, pokonał Grzegorza Kasprzika uderzeniem z ostrego kąta. Za drugim - wykorzystał dobre podanie z prawej strony boiska Igora Lewczuka i wpakował piłkę do siatki z kilku metrów.

Rozczarowanie
Pisanie o tym, że Górnik gra słabo w obronie staje się już nudne. Nie mamy jednak wyboru, skoro po raz kolejny na własnym boisku zabrzanie tracą trzy bramki... Mizernie wyglądała też gra w ataku - gospodarze przed przerwą nie strzelali w ogóle, a w drugiej części gry jeśli już to robili to strasznie niecelnie. Podsumowując - słabo grał cały zespół. Który to już raz...

Co ciekawego:
- Spotkanie Górnika z Zawiszą ściągnęło na trybuny przedstawicieli GKS-u Katowice i Ruchu Chorzów - mecz oglądali m.in. Wojciech Cygan i Mariusz Klimek.

- Na boisku w końcu pojawił się Paweł Olkowski, który długo leczył kontuzję. Dla reprezentanta Polski był to pierwszy występ dla Górnika w tym roku.

- Przy stanie 0-1, wyśmienitą okazję do wyrównania miał Prejuce Nakoulma, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Zawiszy. Nie trafił w bramkę...

- Chwilę później ładnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Łukasz Madej, ale jego strzał również nie zakończył się bramką dla gospodarzy.

- Zawisza w meczu półfinałowym zmierzy się z najbliższym rywalem ligowym Górnika - Jagiellonią Białystok, która pokonała Lechię Gdańsk.

- W ostatnich minutach kibice po każdym podaniu zabrzan wołali... "ole!".
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również