Górnik - Śląsk.

18.10.2013
Wydarzenie
Mecz ze Śląskiem Wrocław był prawdopodobnie pożegnaniem Adama Nawałki z kibicami "Trójkolorowych". Doświadczony szkoleniowiec, który w Zabrzu pracuje od grudnia 2009 roku wydaje się być murowanym faworytem do objęcia wakatu po Waldemarze Fornaliku w reprezentacji Polski. Nic dziwnego w tym, że uwaga niezliczonych kamer i mediów skupiała się tego wieczora właśnie na osobie trener gospodarzy. Ten był jednak bezradny, jak nie on, bo...

Rozczarowanie
...święto zepsuli mu piłkarze drużyny z Roosevelta. Zwłaszcza w pierwszej połowie grający na stojąco Górnik dał się kilka razy zepchnąć rywalowi do głębokiej defensywy i tylko szczęściu zawdzięczał fakt, że po pierwszym kwadransie gry nie przegrywali już 2-3 bramkami, bo dobre okazje mieli Przemysław Kaźmierczak i Tomasz Hołota. Strzał tego pierwszego obronił Pavels Steinbors, a próbę drugiego z kilku metrów na pustą bramkę zblokował Krzysztof Mączyński. Zresztą...

Bohaterowie
wcześniej wspomniany Hołota... i Marco Paixao byli bezsprzecznie najlepszymi aktorami tego widowiska. Ten pierwszy umiejętnie się przepychał się w polu karnym zabrzan (w ten sposób zaliczył pierwszą asystę przy bramce Portugalczyka) i dogrywał (zaliczając drugą w tym meczu asystę). Paixao z kolei potwierdził, że jest jednym z najlepszych napastników ligi z wielką pewnością siebie wykańczając obie akcje.

Co ciekawego
Górnik zupełną przemianę przeszedł w przerwie. Na nowo zadziałała "suszarka" Nawałki, a w szatni został Oleksandr Szeweluchin. W miejsce Ukraińca na placu gry pojawił się Seweryn Gancarczyk, który zaraz po przerwie zaliczył otwierające podanie do bramki kontaktowej. "Garniol" dograł piłkę z rzutu wolnego, w polu karnym futbolówkę zgrał Rafał Kosznik, a największą czujnością tuż przed bramką wykazał się Radosław Sobolewski, strzelając swoją czwartą bramkę w górniczych barwach. Zabrzanie próbowali potem pójść za ciosem, niemiłosiernie tłamsząc wrocławską defensywę. Dwie bliźniacze i - co warte podkreślenia - świetne okazje miał na kwadrans przed końcem meczu Prejuce Nakoulma, ale dwukrotnie zachował się fatalnie, niwecząc szanse gospodarzy na zdobycz punktową w tym meczu.

Przeczytaj również