Głód ekstraklasy
Mimo młodego wieku, Dębowski ma już na swoim koncie pięć spotkań w ekstraklasie. Wszystkie rozegrał na wiosnę 2007 roku w barwach Górnika Zabrze, do którego był wypożyczony z Gwarka Zabrze. Na tym zakończyła się - przynajmniej jak na razie - przygoda Dębowskiego z najwyższym szczeblem rozgrywek. Jesień minionego roku 21-latek spędził w "młodym" Górniku, a na początku tego roku wrócił do Gwarka.
Kilka tygodni temu nadarzyła się okazja do powrotu na ekstraklasowe boiska. - Trener Robert Jończyk zaprosił mnie na testy do Arki Gdynia, ale międzyczasie doszło do zmiany szkoleniowca. Nowym został Bogusław Kaczmarek. Zagrałem w sparingu z Polonią Warszawa i myślę, że zaprezentowałem się tam naprawdę dobrze. Kaczmarek jednak ze mnie zrezygnował - opowiada wychowanek Bobrka Karb Bytom.
Dębowski wrócił na Śląsk. - Nie miałem już wiele czasu na poszukiwanie klubu. Zadzwoniłem do Mirosława Smyły, trenera Orła Babienica/Psary i stanęło na tym, że zostałem tam z Gwarka wypożyczony. W Psarach zebrano mocną kadrę. Do klubu przyszli m.in. Arek Świder czy Piotrek Trepka. To niby tylko III liga, ale najważniejsze, że będę miał tutaj szansę na regularne występy. Trener widzi mnie na lewej stronie defensywy. Mam nadzieję, że pomieszamy szyki faworytom, jak choćby Ruchowi Radzionków, z którym zresztą zainaugurujemy rozgrywki - zaznacza Dębowski.
Obrońca Orła ma zamiar już niebawem ponownie trafić do ekstraklasy. - Liczę, że gra w III lidze będzie dla mnie odskocznią do lepszego klubu. WIem już jak smakuje piłka na najwyższym krajowym poziomie i trochę odczuwam jej głód - kończy z uśmiechem.