GKS Tychy wpada... na dzień do Tomaszowa

24.07.2013
"A może byśmy tak, najmilszy, wpadli na dzień do Tomaszowa?" - pisał Julian Tuwim w "Kwiatach Polskich", co rozsławiła jeszcze piosenką Ewa Demarczyk. Z propozycji skorzysta dziś GKS Tychy.
Tyszanie rozpoczną dziś sezon meczem z Lechią Tomaszów Mazowiecki. - Sytuacja w naszej drużynie jest rozwojowa. Przystępujemy do sezonu po krótkim okresie przygotowawczym, w którym zmieniliśmy preferowany do tej pory system gry z 4-5-1 na 4-4-2 oraz wymieniliśmy znaczną część zespołu. Nie traktujemy jednak meczu z Lechią jako kolejnego sparingu. To już dla nas pierwszy oficjalny występ i chcemy w nim zagrać najlepiej jak potrafimy - zapewnia Tomasz Fornalik, trener tyszan.

Do zespołu GKS-u w najbliższym czasie ma jeszcze oficjalnie dołączyć kilku zawodników. - Do sfinalizowania pozostało jeszcze kilka rozmów o kontraktach. Czekają: 17-letni Mateusz Grzybek, reprezentacyjny junior z APN GKS Tychy, 19-letni Szymon Sadowski z Concordii Elbląg oraz Krzysztof Bizacki, który... mógłby być ojcem obydwu. Ponadto na wczorajszym treningu ćwiczyli Daniel Mąka i Bartosz Flis, którzy w sobotę po raz pierwszy przymierzyli tyskie koszulki i też czekają na rozwój sytuacji - informuje szkoleniowiec GKS-u.

Fornalik będzie mógł już za to skorzystać z Damiana Krajanowskiego, pozyskanego z Arki Gdynia, który w sobotnim sparingu z Nadwiślanem Góra zdobył pierwszego gola dla tyskiej ekipy. A nie było łatwo, mimo że... strzelał z rzutu karnego. - Strzeliłem pewnie, choć sędzia uparł się, że mam wykonywać rzut karny z dziury, w której chowało się pół piłki. Kopałem więc z dziury. Ale to był sparing. Zobaczymy, co będzie w pucharach i w lidze. To już będą zupełnie inne mecze, w których musimy zagrać zmobilizowani od początku do końca i unikać błędów, które jeszcze w meczach kontrolnych nam się zdarzały.

Lechia Tomaszów Mazowiecki - GKS Tychy
środa, 17:00
Sędzia Artur Ciecierski (Warszawa).
źródło: Sport

Przeczytaj również