GKS Tychy - Naprzód 4-2. Zwycięstwo faworyta na inaugurację
I tercja
Pierwsza akcja meczu przyniosła otwarcie wyniku. Po uderzeniu Wojciecha Stachury krążek wylądował w bramce. Podrażnieni szybką utratą gola tyszanie za sprawą strzałów Łukasza Sokoła i Mikołaja Łopuskiego próbowali odpowiedzieć, bez efektu. Zamierzony efekt przyniosła próba Mariusza Jakubika. Gospodarze przegrywali od 7. minuty 0:2.
II tercja
Kontakt drużyna Jiriego Sejby złapała na początku drugiej części meczu. Z ostrego kąta do celu trafił Łopuski. Chwilę później mogło być 2:2, strzał Kacpra Guzika z trzech metrów obronił Michał Elżbieciak. Co się jednak odwlecze, to... Debiutujący w tyskim zespole Maxim Kartoshkin uderzył płasko i precyzyjnie. W minucie 30. gospodarze wyszli na prowadzenie, nie do obrony strzelił Michał Woźnica.
III tercja
Michał Kotlorz przypieczętował w tercji ostatniej zwycięstwo GKS-u, które mogło być okazalsze. Dobrych okazji przy wyniku 4:2 nie wykorzystali Łupuski - przegrał pojedynek sam na sam i Kartoshkin - spudłował z bliska. Swoje okazje mieli także przyjezdni, pewnie bronił Stefan Zigardy.