Gilewicz w gazie! Strzela cztery gole w meczu pamięci
26.05.2009
Spotkanie, jak co roku, rozpoczęła Barbara Moszkowicz - żona zmarłego przed sześcioma laty Tadeusza Moszkowicza - lekarza i sędziego piłkarskiego. Pani Moszkowicz powitała gości (powiedziała również kilka słów od Jana Urbana i Antoniego Piechniczka) i symbolicznym kopnięciem rozpoczęła mecz.
Potem na murawie rządzili Sędziowie Podokręgu Tyskiego i ich Goście oraz Dziennikarze i Gwiazdy. W obu składach nie zabrakło znanych nazwisk. W ekipie Sędziów grali m.in. Dariusz Grzesik, Bogdan Prusek, Wojciech Myszor czy Mateusz Żemła. Po stronie Dziennikarzy zagrali m.in. Waldemar Fornalik (trener Ruchu Chorzów), Ryszard Czerwiec, Mariusz Śrutwa czy Radosław Gilewicz.
I to ci ostatni zadecydowali o wyniku spotkania. Popularny ”Super Mario” zdobył trzy gole, a ”Radogol” jednego więcej. Wprawdzie reprezentacja sędziów miała w swoim składzie Grzesika (dwa trafienia), to bramki Żemły, Myszora i Pruska nie pozwoliły na dogonienie rozpędzonego duetu Śrutwa-Gilewicz.
Dziennikarze wysforowali się tym samym na prowadzenie - po siedmiu meczach mają na swoim koncie cztery zwycięstwa. Sędziowie okazję do rewanżu będą mieli już za rok.
Potem na murawie rządzili Sędziowie Podokręgu Tyskiego i ich Goście oraz Dziennikarze i Gwiazdy. W obu składach nie zabrakło znanych nazwisk. W ekipie Sędziów grali m.in. Dariusz Grzesik, Bogdan Prusek, Wojciech Myszor czy Mateusz Żemła. Po stronie Dziennikarzy zagrali m.in. Waldemar Fornalik (trener Ruchu Chorzów), Ryszard Czerwiec, Mariusz Śrutwa czy Radosław Gilewicz.
I to ci ostatni zadecydowali o wyniku spotkania. Popularny ”Super Mario” zdobył trzy gole, a ”Radogol” jednego więcej. Wprawdzie reprezentacja sędziów miała w swoim składzie Grzesika (dwa trafienia), to bramki Żemły, Myszora i Pruska nie pozwoliły na dogonienie rozpędzonego duetu Śrutwa-Gilewicz.
Dziennikarze wysforowali się tym samym na prowadzenie - po siedmiu meczach mają na swoim koncie cztery zwycięstwa. Sędziowie okazję do rewanżu będą mieli już za rok.
Polecane