Furtok: Języki? Niemiecki, śląski...

06.01.2010
Jego wybór na dyrektora reprezentacji był sporym zaskoczeniem. Jan Furtok będzie pomagał Franciszkowi Smudzie. Dlatego ewentualny powrót do GKS-u Katowice jest na tę chwilę wykluczony.
Temat byłby realny, gdyby CentroPromSport, którego Furtok był dotąd prezesem, zainwestował w GKS Katowice. Teraz... - Klamka zapadła. Zostałem dyrektorem reprezentacji, mój powrót, czyli prezesowanie w Katowicach jest obecnie wykluczone. Zresztą już bym nie chciał wracać. Dużo nieprawdziwych informacji na mój temat wypłynęło ostatnio z klubu. A poza tym nigdy nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą - podkreśla ikona zespołu z Bukowej. Furtok przyznaje, że z bólem serca obserwuje, że z GKS-u zaczynają odchodzić najważniejsi ludzie. - Mam nadzieję, że klub nie upadnie, nie będzie staczał się w hierarchii polskiego futbolu - dodaje.

Najciekawszej odpowiedzi na wczorajszej konferencji prasowej udzielił na pytanie, jakie zna języki poza niemieckim. - Hmm... Śląski i trochę angielskiego - uśmiechnął się Furtok.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również