Frycowe Zdzieszowic
20.12.2008
W premierowej dla siebie rundzie na boiskach opolsko-śląskiej III ligi Ruch zaprezentował dwa oblicza. Finisz w postaci zwycięstwa 7-0 nad TOR-em Dobrzeń Wielki był imponujący, ale wcześniej piłkarzom zdarzyło się zbierać ostre słowa krytyki.
- Pierwsza część sezonu nie była w naszym wykonaniu udana, ale z drugiej strony nie było też aż tak źle - uważa Grzegorz Białek, obrońca zespołu ze Zdzieszowic. - Niektórzy kibice za bardzo przyzwyczaili się do wyników, jakie uzyskiwaliśmy w opolskiej IV lidze. Tam zdarzało się, że wygrywaliśmy różnicą nawet pięciu bramek. Teraz przyszło nam rywalizować w silnej stawce, gdzie nie brakuje zawodników z ligową przeszłością - podkreśla 28-latek. Białek dodaje, że w czasie rundy jesiennej Ruch zapłacił po prostu frycowe bycia beniaminkiem.
Drużyna, którą w końcówce jesieni przejął Ryszard Okaj, znajduje się na 9. miejscu, mają 6 punktów przewagi nad strefą spadkową.
- Pierwsza część sezonu nie była w naszym wykonaniu udana, ale z drugiej strony nie było też aż tak źle - uważa Grzegorz Białek, obrońca zespołu ze Zdzieszowic. - Niektórzy kibice za bardzo przyzwyczaili się do wyników, jakie uzyskiwaliśmy w opolskiej IV lidze. Tam zdarzało się, że wygrywaliśmy różnicą nawet pięciu bramek. Teraz przyszło nam rywalizować w silnej stawce, gdzie nie brakuje zawodników z ligową przeszłością - podkreśla 28-latek. Białek dodaje, że w czasie rundy jesiennej Ruch zapłacił po prostu frycowe bycia beniaminkiem.
Drużyna, którą w końcówce jesieni przejął Ryszard Okaj, znajduje się na 9. miejscu, mają 6 punktów przewagi nad strefą spadkową.
Polecane