Euro 2020 na Stadionie Śląskim? To byłoby możliwe, ale PZPN nie chce...

29.01.2013
Decyzją europejskiej federacji, mistrzostwa Europy w 2020 roku odbędą się w 13 miastach na Starym Kontynencie. O prawo udziału w imprezie mógłby walczyć Stadion Śląski. PZPN ma jednak inny plan.
Mecze grupowe i 1/8 finału rozegrane zostaną na stadionach, które pomieszczą przynajmniej 50 tysięcy ludzi. Stadion Śląski jest jednym z dwóch obiektów w Polsce (obok stadionu w Warszawie), który będzie spełniał te warunki. "Kocioł czarownic" po zakończeniu modernizacji będzie mógł pomieścić 55 tysięcy widzów.

- Jestem jak najbardziej za zgłoszeniem Stadionu Śląskiego do organizacji meczów mistrzostw Europy w 2020 roku. Trzeba o tej idei głośno mówić - podkreśla dyrektor obiektu, Marek Szczerbowski. - Jeżeli tylko inwestor odda obiekt do użytku, to jesteśmy gotowi podjąć rękawicę - dodaje. Problem w tym, że chęci samego dyrektora nie wystarczą.

Projekt muszą poprzeć władze województwa, Chorzowa i Katowic, a także - a nawet przede wszystkim - PZPN. I tutaj marzenia Stadionu Śląskiego o mistrzostwach Europy niestety się kończą...

- Nie będę owijał w bawełnę, PZPN zgłosi tylko Stadion Narodowy w Warszawie. I nie chodzi tylko o względy regulaminowe. Nawet gdyby te wymogi spełniało pięć stadionów i tak zgłosilibyśmy tylko jeden obiekt. Dlaczego? Ponieważ wtedy nie mielibyśmy żadnych szans, by otrzymać organizację kilku meczów. Owe szanse rosną wówczas, gdy wskażemy tylko jeden obiekt. Zdecydowaliśmy, że największe szanse ma Stadion Narodowy w Warszawie, jako najlepszy w naszym kraju i będący wizytówką Polski - wyjaśnia Marek Koźmiński, wiceprezes związku ds. zagranicznych.
źródło: SPORT

Przeczytaj również