"Ekstraklasowy" mecz w III lidze. "Od niego mogą zależeć kariery!"
24.05.2013
Wczorajsza wypowiedź Tomasza Sosny, trenera Przyszłości Rogów, zdaje się potwierdzać najgorsze. Lider III ligi śląsko-opolskiej, nawet jeśli zwycięży w rozgrywkach, może nie przystąpić do II ligi. To otwierałoby szansę dla zespołu, który zajmie drugie miejsce. W tym momencie jest to Odra Opole, ale w czołówce tabeli panuje niebywały ścisk. Zawodnicy Dariusza Żurawia mają tyle samo punktów, co Pniówek Pawłowice, o dwa więcej od BKS-u, trzy od Skry Częstochowa i cztery więcej niż Polonia Łaziska Górne. Wszystkie te drużyny mogą śmiało myśleć o awansie.
Nie wszystkim jednak słowa Sosny zadziałały na wyobraźnię. Jan Furlepa, trener BKS-u Stal, traktuje je nie do końca poważnie. - Każdy klub ma swoje problemy. Rozmawiałem z Tomkiem po naszym meczu z Przyszłością i już wcześniej mi zasugerował, że po prostu grają sportowo, żeby wygrać ligę. Szacunek dla tego zespołu, bo mają tam naprawdę ciężko, że już nie wspomnę o śmierci prezesa. Dalej walczą, są liderem i mogą zająć pierwsze miejsce. Nie patrzę na to, że mogą nie skorzystać z awansu. Sam wiem, że przy sukcesie rodzą się dodatkowe bodźce organizacyjne i może być różnie. Patrzę z przymrużeniem oka na tę wypowiedź Tomka. Jak wygrają III ligę, to pozbierają się i przystąpią do II ligi. Tak przypuszczam - nie ukrywa doświadczony szkoleniowiec bialan.
On sam ma jeszcze nadzieję na prześcignięcie rogowian w tabeli. Wprawdzie po domowej porażce z nimi wydawało się, że BKS-owi znów nie uda się awansować, ale następne kolejki trochę zmieniły ogląd sytuacji. Zawodnicy Furlepy ograli na wyjeździe Skrę Częstochowa i rozbili Szczakowiankę Jaworzno. Są w formie. - Jestem faktycznie zadowolony z występów w Częstochowie i ze Szczakowianką. Do momentu porażki u nas, jaworznianie też się przecież liczyli w walce o awans. Moi chłopcy potrafią grać w piłkę. Namawiam ich, żeby w Opolu grali otwarcie i nie przejmowali się tym, co się stanie. Myślę, że będzie dobrze - podkreśla.
Opolanie nadal są dla niego - jak i dla wielu innych - faworytem rozgrywek. - Nie zmieniam zdania. Znam ten zespół bardzo dobrze i wiem, co się tam od zimy dzieje. Jeżeli nie awansują, to będzie wielka porażka tego klubu - twierdzi. Mecz powinien się toczyć w iście ekstraklasowej atmosferze. - Mówiłem chłopakom, że czasem na takie spotkanie czeka się bardzo długo. Umiejętności indywidualne i zespołowe mogą decydować o przyszłości kariery. Myślę, że będzie to święto piłkarskie, bo nikt się nie zadowoli remisem - kończy trener BKS-u Stal Bielsko-Biała.
Również dzisiaj, w Częstochowie, zagrają dwaj inni kandydaci do awansu - Skra z Polonią. Dla zawodników Jana Wosia będzie to ostatnie spotkanie przed własną publicznością w tym sezonie.
26. kolejka III ligi śląsko-opolskiej
Skra Częstochowa - Polonia Łaziska Górne - piątek, 18:00
Odra Opole - BKS Stal Bielsko-Biała - piątek, 19:30
Odra Wodzisław - LKS Czaniec - sobota, 17:00
Szczakowianka Jaworzno - LZS Leśnica - sobota, 17:00
Przyszłość Rogów - Swornica Czarnowąsy - sobota, 17:00
Górnik Wesoła - Start Namysłów - sobota, 17:00
Polonia Głubczyce - Pniówek Pawłowice - sobota, 17:00
LZS Piotrówka - Victoria Chróścice 3-0 (wo).
Nie wszystkim jednak słowa Sosny zadziałały na wyobraźnię. Jan Furlepa, trener BKS-u Stal, traktuje je nie do końca poważnie. - Każdy klub ma swoje problemy. Rozmawiałem z Tomkiem po naszym meczu z Przyszłością i już wcześniej mi zasugerował, że po prostu grają sportowo, żeby wygrać ligę. Szacunek dla tego zespołu, bo mają tam naprawdę ciężko, że już nie wspomnę o śmierci prezesa. Dalej walczą, są liderem i mogą zająć pierwsze miejsce. Nie patrzę na to, że mogą nie skorzystać z awansu. Sam wiem, że przy sukcesie rodzą się dodatkowe bodźce organizacyjne i może być różnie. Patrzę z przymrużeniem oka na tę wypowiedź Tomka. Jak wygrają III ligę, to pozbierają się i przystąpią do II ligi. Tak przypuszczam - nie ukrywa doświadczony szkoleniowiec bialan.
On sam ma jeszcze nadzieję na prześcignięcie rogowian w tabeli. Wprawdzie po domowej porażce z nimi wydawało się, że BKS-owi znów nie uda się awansować, ale następne kolejki trochę zmieniły ogląd sytuacji. Zawodnicy Furlepy ograli na wyjeździe Skrę Częstochowa i rozbili Szczakowiankę Jaworzno. Są w formie. - Jestem faktycznie zadowolony z występów w Częstochowie i ze Szczakowianką. Do momentu porażki u nas, jaworznianie też się przecież liczyli w walce o awans. Moi chłopcy potrafią grać w piłkę. Namawiam ich, żeby w Opolu grali otwarcie i nie przejmowali się tym, co się stanie. Myślę, że będzie dobrze - podkreśla.
Opolanie nadal są dla niego - jak i dla wielu innych - faworytem rozgrywek. - Nie zmieniam zdania. Znam ten zespół bardzo dobrze i wiem, co się tam od zimy dzieje. Jeżeli nie awansują, to będzie wielka porażka tego klubu - twierdzi. Mecz powinien się toczyć w iście ekstraklasowej atmosferze. - Mówiłem chłopakom, że czasem na takie spotkanie czeka się bardzo długo. Umiejętności indywidualne i zespołowe mogą decydować o przyszłości kariery. Myślę, że będzie to święto piłkarskie, bo nikt się nie zadowoli remisem - kończy trener BKS-u Stal Bielsko-Biała.
Również dzisiaj, w Częstochowie, zagrają dwaj inni kandydaci do awansu - Skra z Polonią. Dla zawodników Jana Wosia będzie to ostatnie spotkanie przed własną publicznością w tym sezonie.
26. kolejka III ligi śląsko-opolskiej
Skra Częstochowa - Polonia Łaziska Górne - piątek, 18:00
Odra Opole - BKS Stal Bielsko-Biała - piątek, 19:30
Odra Wodzisław - LKS Czaniec - sobota, 17:00
Szczakowianka Jaworzno - LZS Leśnica - sobota, 17:00
Przyszłość Rogów - Swornica Czarnowąsy - sobota, 17:00
Górnik Wesoła - Start Namysłów - sobota, 17:00
Polonia Głubczyce - Pniówek Pawłowice - sobota, 17:00
LZS Piotrówka - Victoria Chróścice 3-0 (wo).
Polecane