Ekstraklasowa drużyna w Katowicach? Droga wiedzie przez... Niepołomice
16.08.2011
Katowiczanie w ostatnich dwóch sezonach fatalnie wypadali w krajowym pucharze. Dwa lata temu pożegnali się z rozgrywkami już w pierwszej rundzie, przegrywając z Polonią Słubice 1-3, zaś w zeszłym roku, na tym samym etapie ulegli 0-1 Ruchowi Zdzieszowice. Złe występy w Pucharze Polski i brak awansu do ekstraklasy sprawiają, że GKS w oficjalnym meczu nie mierzył się z drużyną z elity już od trzech lat, kiedy to na Bukowej przegrał z Górnikiem Zabrze 3-4.
W tym roku w Katowicach chcieliby to zmienić. - Postaramy się dojść jak najdalej. Dobrze by było zagrać w kolejnej rundzie z jakimś rywalem z ekstraklasy - mówi Rafał Górak, trener GKS-u. Szkoleniowiec katowiczan nie planuje jednak rzucić w Niepołomicach wszystkich sił. - Na pewno zagra część zawodników, którzy dotychczas występowali rzadziej. Nie będzie to jednak totalne przemeblowanie - zapewnia. Jego zdaniem ewentualnego zwycięstwa z Puszczą wcale nie będzie można uznać za przełamanie. - Wygrana w pucharze to zupełnie inna historia. My musimy się przede wszystkim przełamać w lidze, w meczu z Flotą Świnoujście - mówi.
W II-ligowym zespole z Niepołomic nastroje są podobne. Różnica polega jednak na tym, że ewentualna porażka z GKS-em wcale nie będzie dla klubu hańbą. Co nie znaczy, że nie zamierzają powalczyć o zwycięstwo... - Traktujemy to jak normalny ligowy mecz. Ani bardziej, ani mniej prestiżowo. Z tego co wiem trener ma dać szansę kilku chłopakom, ale potraktujemy to poważnie. GKS będzie chciał się w końcu przełamać, ale my mu tego nie ułatwimy. W końcu jeśli ich przeskoczymy, jest szansa na grę z ekstraklasowym zespołem, a to mogłoby już być wydarzeniem. Bo spotkanie z GKS-em takim jednak nie jest. To wtorek, ludzie pracują, podejrzewam, że nie przyjdzie ich na stadion więcej niż zwykle - mówi Tomasz Księżyc, doświadczony obrońca Puszczy, znany m.in. z występów w Podbeskidziu Bielsko-Biała.
Rywal zespołu z Bukowej nieźle wystartował w II lidze wschodniej, zdobywając w czterech meczach sześć punktów. W Pucharze Polski przebrnął już dwie rundy, ogrywając Stal Stalowa Wola i Znicza Pruszków. Dla małopolskiej drużyny to pierwszy w tym wieku start w tych rozgrywkach na szczeblu centralnym. Kadra niepołomiczan może jednak wzbudzać respekt - występują w niej bowiem tacy gracze jak Krzysztof Radwański (kiedyś Cracovia), Marcin Bojarski (GKS), Tomasz Moskała (Cracovia), a z ławki dowodzi nimi Dariusz Wójtowicz, który jest autorem niedawnych sukcesów Sandecji Nowy Sącz. Powtórki z Słubic czy Zdzieszowic można się więc obawiać...
Puszcza Niepołomice - GKS Katowice
wtorek, 17:00.
W tym roku w Katowicach chcieliby to zmienić. - Postaramy się dojść jak najdalej. Dobrze by było zagrać w kolejnej rundzie z jakimś rywalem z ekstraklasy - mówi Rafał Górak, trener GKS-u. Szkoleniowiec katowiczan nie planuje jednak rzucić w Niepołomicach wszystkich sił. - Na pewno zagra część zawodników, którzy dotychczas występowali rzadziej. Nie będzie to jednak totalne przemeblowanie - zapewnia. Jego zdaniem ewentualnego zwycięstwa z Puszczą wcale nie będzie można uznać za przełamanie. - Wygrana w pucharze to zupełnie inna historia. My musimy się przede wszystkim przełamać w lidze, w meczu z Flotą Świnoujście - mówi.
W II-ligowym zespole z Niepołomic nastroje są podobne. Różnica polega jednak na tym, że ewentualna porażka z GKS-em wcale nie będzie dla klubu hańbą. Co nie znaczy, że nie zamierzają powalczyć o zwycięstwo... - Traktujemy to jak normalny ligowy mecz. Ani bardziej, ani mniej prestiżowo. Z tego co wiem trener ma dać szansę kilku chłopakom, ale potraktujemy to poważnie. GKS będzie chciał się w końcu przełamać, ale my mu tego nie ułatwimy. W końcu jeśli ich przeskoczymy, jest szansa na grę z ekstraklasowym zespołem, a to mogłoby już być wydarzeniem. Bo spotkanie z GKS-em takim jednak nie jest. To wtorek, ludzie pracują, podejrzewam, że nie przyjdzie ich na stadion więcej niż zwykle - mówi Tomasz Księżyc, doświadczony obrońca Puszczy, znany m.in. z występów w Podbeskidziu Bielsko-Biała.
Rywal zespołu z Bukowej nieźle wystartował w II lidze wschodniej, zdobywając w czterech meczach sześć punktów. W Pucharze Polski przebrnął już dwie rundy, ogrywając Stal Stalowa Wola i Znicza Pruszków. Dla małopolskiej drużyny to pierwszy w tym wieku start w tych rozgrywkach na szczeblu centralnym. Kadra niepołomiczan może jednak wzbudzać respekt - występują w niej bowiem tacy gracze jak Krzysztof Radwański (kiedyś Cracovia), Marcin Bojarski (GKS), Tomasz Moskała (Cracovia), a z ławki dowodzi nimi Dariusz Wójtowicz, który jest autorem niedawnych sukcesów Sandecji Nowy Sącz. Powtórki z Słubic czy Zdzieszowic można się więc obawiać...
Puszcza Niepołomice - GKS Katowice
wtorek, 17:00.
Polecane
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku