Dziś ostateczne rozstrzygnięcia. Tyszanie po dziewięciu latach bez medalu?!
14.02.2012
Od 2003 roku GKS Tychy zdobywał medale w Polskiej Lidze Hokeja. Nie przeszkadzały mu w tym nawet problemy finansowe. Teraz, gdy sytuacja organizacyjna jest zdecydowanie lepsza, pojawiły się niespodziewane problemy sportowe... Po porażce z Unią Oświęcim, tyszanie mają tylko iluzoryczne szanse na awans do play-offów o medale.
Przypomnijmy, jak wygląda sytuacja. Jastrzębie i Tychy mają po 75 punktów i tylko jedna z tych drużyn znajdzie się w najlepszej czwórce. JKH podejmie dziś o 18:00 Zagłębie Sosnowiec, z którym wygrało w tym sezonie wszystkie pięć potyczek, a tylko jedną po dogrywce. W tym samym czasie GKS zagra w Toruniu z beniaminkiem Nestą, z którą raz zdarzyło mu się przegrać... By awansować, potrzebuje wygrać i liczyć, że sosnowiczanie przynajmniej doprowadzą do dogrywki w Jastrzębiu.
Bilans bezpośrednich meczów pomiędzy tyszanami a jastrzębianami korzystniej wypada dla tych drugich. - By brać pod uwagę rywalizację obu zespołów trzeba najpierw wygrać z Zagłębiem. Nie mam żadnych wątpliwości, że tak będzie, ale wolę dmuchać na zimne - mówi wiceprezes JKH Andrzej Frysztacki.
Grobowe nastroje panują natomiast w Tychach. - Jesteśmy realistami i musiałby nastąpić jakiś cud i na dodatek pod warunkiem naszego zwycięstwa w Toruniu - mówi Krzysztof Majkowski, obrońca tyszan. - Po meczu z Unią długo siedzieliśmy w szatni, panowała grobowa cisza i każdy z nas zastanawiał się, jakie przyczyny złożyły się na taki stan rzeczy. Dla nas nie ma żadnego usprawiedliwienia - kończy zawodnik.
Przypomnijmy, jak wygląda sytuacja. Jastrzębie i Tychy mają po 75 punktów i tylko jedna z tych drużyn znajdzie się w najlepszej czwórce. JKH podejmie dziś o 18:00 Zagłębie Sosnowiec, z którym wygrało w tym sezonie wszystkie pięć potyczek, a tylko jedną po dogrywce. W tym samym czasie GKS zagra w Toruniu z beniaminkiem Nestą, z którą raz zdarzyło mu się przegrać... By awansować, potrzebuje wygrać i liczyć, że sosnowiczanie przynajmniej doprowadzą do dogrywki w Jastrzębiu.
Bilans bezpośrednich meczów pomiędzy tyszanami a jastrzębianami korzystniej wypada dla tych drugich. - By brać pod uwagę rywalizację obu zespołów trzeba najpierw wygrać z Zagłębiem. Nie mam żadnych wątpliwości, że tak będzie, ale wolę dmuchać na zimne - mówi wiceprezes JKH Andrzej Frysztacki.
Grobowe nastroje panują natomiast w Tychach. - Jesteśmy realistami i musiałby nastąpić jakiś cud i na dodatek pod warunkiem naszego zwycięstwa w Toruniu - mówi Krzysztof Majkowski, obrońca tyszan. - Po meczu z Unią długo siedzieliśmy w szatni, panowała grobowa cisza i każdy z nas zastanawiał się, jakie przyczyny złożyły się na taki stan rzeczy. Dla nas nie ma żadnego usprawiedliwienia - kończy zawodnik.
Polecane
Polska Hokej Liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów