Drużyna roku 2011 jednak zagra! I myśli o awansie do IV ligi
08.03.2013
To, że zespół jednak zagra wiosną, to zasługa piłkarzy, którzy po ogłoszeniu decyzji o wycofaniu drużyny nie zamierzali odejść. - Oni chcieli przystąpić do rozgrywek, kontynuować to, co wspólnie rozpoczęliśmy. Nie mogłem postąpić w tej sytuacji inaczej. Patrząc na zaangażowanie chłopaków, tych, którzy w klubie są dłużej i tych, którzy pojawili się w nim w styczniu, na pracę trenera, który zrezygnował z posady w innym zespole, na to co w Pewli zbudowaliśmy przez ostatnie lata, nie mogłem postąpić inacze - przyznaje Daniel Dybczak, sponsor i przy okazji bramkarz LKS-u.
Klub z Żywiecczyzny i tak ma pewne problemy - musi na nowo poszukiwać sparingpartnerów (zaplanowane spotkania zostały odwołane), a także boiska, na którym będzie rozgrywać mecze ligowe. - Co będzie dalej, to zobaczymy. Najważniejsze jest to, że gramy dalej, walczymy dalej! - cieszy się Dybczak.
Zespół z Pewli Małej zajmuje obecnie trzecie miejsce w lidze okręgowej. Do lidera traci zaledwie cztery punkty, dlatego też drużynie marzy się awans do IV ligi. - Z zespołu nikt nie odejdzie, a postaramy się jeszcze o jedno, dwa wzmocnienia i powalczymy o cele, które sobie założyliśmy - zapewnia Dybczak.
Klub z Żywiecczyzny i tak ma pewne problemy - musi na nowo poszukiwać sparingpartnerów (zaplanowane spotkania zostały odwołane), a także boiska, na którym będzie rozgrywać mecze ligowe. - Co będzie dalej, to zobaczymy. Najważniejsze jest to, że gramy dalej, walczymy dalej! - cieszy się Dybczak.
Zespół z Pewli Małej zajmuje obecnie trzecie miejsce w lidze okręgowej. Do lidera traci zaledwie cztery punkty, dlatego też drużynie marzy się awans do IV ligi. - Z zespołu nikt nie odejdzie, a postaramy się jeszcze o jedno, dwa wzmocnienia i powalczymy o cele, które sobie założyliśmy - zapewnia Dybczak.
Polecane