Dokąd zmierza śląska piłka nożna? Sprawdzamy tendencję...

06.09.2011
Jest gorzej niż było. To chyba jasne dla każdego. Nie jest jednak tak źle, jak mogłoby się wydawać. W jakim tempie śląska piłka nożna traci swoją mocarstwową pozycję? Czy uda się ją odbudować?
Powszechnie znane fakty bolą. Ostatnie mistrzostwo Polski zespół ze Śląska zdobył 22 lata temu, tuż przed transformacją ustrojową. Wtedy też ostatni raz nasze drużyny obsadziły całe podium. Po 1989 roku z rzadka ktokolwiek w ogóle zajmował miejsca w pierwszej trójce. Sprawdziliśmy jednak, jak wyglądała liczba drużyn z województwa śląskiego w poszczególnych dekadach. Legenda głosi, że w dawnych czasach kluby z naszego regionu stanowiły połowę najwyższej ligi. Jest to... półprawda. Zdarzyło się to bowiem ledwie raz w całej historii powojennych rozgrywek - w sezonie 1968/1969 - kiedy w I lidze grały Górnik Zabrze, Polonia Bytom, Szombierki Bytom, Zagłębie Sosnowiec, Ruch Chorzów, GKS Katowice i ROW Rybnik, a w elicie występowało wówczas 14 drużyn.

XXI wiek
To właśnie w ostatnich latach trafiły się dwa najczarniejsze sezony w historii śląskiej piłki, gdy w I lidze grały tylko dwie drużyny - Górnik i Odra Wodzisław. Najwięcej - po pięć - klubów występowało w elicie w sezonach 2002/03, 2007/08 i 2008/09. Obecna liczba - trzy zespoły - nie jest jednak czymś wyjątkowym. Zdarzało się to w latach 90., 80. i 50. Średnia zespołów z województwa śląskiego jest jednak w tej dekadzie najniższa w historii - 3,7 drużyny na sezon.

Lata 90.
To w nich miał miejsce najlepszy w ostatnich 30 latach sezon. W latach 1996/97 występowało w ekstraklasie aż sześć naszych drużyn - Odra Wodzisław, GKS Katowice, Raków Częstochowa, Górnik Zabrze, Ruch Chorzów i Sokół Tychy. Najsłabiej było w sezonie 1993/94, gdy w elicie występowały tylko GKS, Górnik i Ruch. Średnia - 4,3 drużyny na sezon.

Lata 80.
Jeśli chodzi o jakość drużyn - ostatnia dobra dekada. Jeśli chodzi o ilość - minimalnie słabsza niż po transformacji, bo średnia wynosiła 4,2 zespołu z województwa na sezon. We wspomnianym złotym sezonie 1988/89, nasze kluby obsadziły całe podium. A zaledwie rok wcześniej w ekstraklasie grały tylko trzy - Górnik, GKS i Szombierki. Maksymalna liczba zespołów śląskich w jednym sezonie - pięć.


Stanisław Oślizło - filar wielkiego Górnika z przełomu lat 60. i 70. - Norbert Barczyk/Pressfocus

Lata 70.
Śląskich drużyn nigdy nie było w najwyższej lidze tak dużo, jak wtedy. Średnia wynosiła 5,8 zespołu na sezon! W rozgrywkach 1975/76 i 1974/75 w 16-zespołowej lidze występowało po siedem naszych klubów. Najmniej było ich pięć...

Lata 60.
To w nich miał miejsce niesamowity sezon, w którym połowę ligi stanowiły zespoły z naszego regionu. I od sezonu 1963/64 do 1971 roku liczba drużyn ze Śląska nie schodziła poniżej sześciu! Początek dekady nie był jednak taki dobry - w pierwszych czterech sezonach tylko cztery drużyny, stąd średnia 5,36.

Lata 50.
Nasze kluby były tak regularne, jak żołnierze na defiladzie z czasów stalinizmu. Przez osiem lat utrzymywała się liczba czterech zespołów w I lidze. Trochę gorzej było w roku "odwilży" - tylko trzy. Ale średnia wyrównała się rok później, gdy w elicie występowało pięć zespołów z dzisiejszego województwa śląskiego - Górnik, Polonia, Stal Sosnowiec, Ruch i Górnik Radlin.

Lata 40.
Tylko dwa sezony (rok 1947 to rozgrywki przejściowe, mające wyłonić skład przyszłorocznej I ligi), w których występowały po cztery śląskie drużyny. Taka jest też średnia tej okrojonej - z wiadomych względów - dekady.

Podsumowanie
Czy jest się czego obawiać? Nasz region faktycznie systematycznie traci z dekady na dekadę. Jest to widoczne głównie w jakości naszych drużyn, bowiem ich ilość, choć mniejsza niż zwykle, nie musi jeszcze niepokoić. Województwo śląskie nadal, mimo ledwie trzech drużyn w ekstraklasie, ma ich najwięcej w Polsce, na równi z łódzkim. Nasze zespoły muszą się jednak postarać - wydaje się, że dotyczy to głównie Podbeskidzia Bielsko-Biała i Piasta Gliwice - by w przyszłym roku nie powtórzyć fatalnych dla całego regionu sezonów sprzed pięciu i sześciu lat.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również