Do dwóch razy sztuka? Kolejny klub z Częstochowy ma chrapkę na awans

07.08.2009
KS Włodar w poprzednim sezonie liczył się w walce o awans do samego końca. Ostatecznie musiał uznać wyższość innego klubu z Częstochowy - Victorii. Do lidera ekipie Jacka Macińskiego zabrakło zaledwie trzech punktów.
Tym razem ma być inaczej. - Ponownie naszym celem jest awans do III ligi. Już w poprzednim sezonie byliśmy blisko zrealizowania tego celu, jednak jeden mecz zadecydował o tym, że nie udało nam się tego dokonać. Przez moment pojawiła się szansa, że uda nam się wskoczyć wyżej w przypadku wygrania barażu, jednak ostatecznie do niego nie doszło (z powodu braku porozumienia pomiędzy ŚZPN, a OZPN w III lidze zagra 15 drużyn - przyp. red.) - wyjaśnia Jacek Maciński, trener Włodara.

W zespole doszło tylko do kosmetycznych zmian. Do Włodara trafili dwa piłkarze z innego częstochowskiego klubu. - Nasz podstawowy bramkarz (Dominik Kapral - przyp. red.) dostał poważnej kontuzji i jest obecnie w trakcie leczenia. W związku z tym potrzebowaliśmy wzmocnienia na tej newralgicznej pozycji. Musieliśmy kogoś na szybko znaleźć. Udało nam się pozyskać rezerwowego bramkarza II-ligowego Rakowa, Cezarego Siwego - mówi szkoleniowiec częstochowian. Oprócz niego do drużyny dołączył także Sebastian Żebrowski. - Może występować na pozycji defensywnego pomocnika lub kryjącego obrońcy. Liczymy, że znacząco podniesie rywalizację o miejsce w pierwszym składzie - dodaje.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również