Dla niego mecz na szczycie III ligi będzie szczególny, ale czy zagra?

19.04.2013
Jutro w Pawłowicach, wicelider Pniówek podejmie lidera - Przyszłość Rogów. Najbardziej na ten mecz czeka Paweł Woniakowski, którego występ nie jest jednak pewny. Wszystko przez uraz w spotkaniu z Piotrówką.
- Opuściłem boisko z rozbitym łukiem brwiowym, na który założono pięć szwów. W piątek mają one zostać zdjęte i po konsultacji z lekarzem zadecyduję, czy będę mógł zagrać. Chciałbym wybiec na murawę, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że na tym meczu sezon się nie kończy. Trzeba więc podjąć rozsądną decyzję. Próbowałem na treningu założyć maskę, którą przyniósł mi kierownik drużyny, ale ona chroni złamany nos, a nie rozbity łuk brwiowy - tłumaczy piłkarz Pniówka.

Woniakowski trafił do Pawłowic właśnie z Przyszłości, ale rozpracowywać rywala nie będzie pomagał. - Sporo wiem o najbliższym rywalu, ale trener nie potrzebuje moich podpowiedzi. Mirosław Szwarga uważa, że gra rywala go nie interesuje. Dla niego najważniejsze jest to, jak my gramy - mówi.
źródło: SPORT

Przeczytaj również