Debiutował w Ruchu, dziś gra w Polonii i pracuje w piekarni

14.10.2009
Rafał Franke świętował 50. mecz między słupkami bramki Polonii Łaziska Górne. Aż w 24 spotkaniach zachował czyste konto. Pięć lat temu wychowanek Ruchu debiutował na zapleczu ekstraklasy.
Rywalem przeżywającego ogromne problemy klubu z Chorzowa była Pogoń. - Szczeciński zespół przyjechał do Chorzowa jako lider, ale wygraliśmy 1-0. "Pepe" Ćwielong strzelił wtedy swoją pierwszą bramkę. On jednak wypłynął na szersze wody, a mnie się ta sztuka nie udała - przyznaje Franke, który przegrał rywalizację na Cichej i szczęścia szukał we Flocie Świnoujście oraz Zagłębiu Sosnowiec.

Ostatecznie wylądował w Łaziskach Górnych i z tym zespołem kroczy w kierunku awansu do III ligi. Grę łączy z normalną pracą. - Jestem kierowcą rozwożącym pieczyowo. Po robocie idę na trening - tłumaczy.
źródło: SportSlaski.pl / Sport

Przeczytaj również