Dąbrowianie chcą powtórzyć wynik potyczki przedsezonowej

03.10.2009
- Wprawdzie to był tylko sparing, ale mimo wszystko oddziałuje pozytywnie na naszą psychikę. Powiem więcej, czujemy się faworytem tej potyczki - zapewnia Paweł Bogdanowicz, skrzydłowy MKS-u.
W poprzednim sezonie obydwa spotkania pomiędzy MKS-em Dąbrowa Górnicza, a MOSiR-em Krosno zakończyły się minimalnymi wygranymi tych drugich. Za każdym razem podopieczni Wojciech Wieczorka byli blisko przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Przed zbliżającymi się rozgrywkami wymienione zespoły zmierzyły się ponownie i tym razem, to dąbrowianie okazali się górą. Wygrali pewnie, różnicą dwudziestu punktów. - Wprawdzie to był tylko sparing, ale mimo wszystko oddziałuje pozytywnie na naszą psychikę. Powiem więcej, czujemy się faworytem tej potyczki - zapewnia Paweł Bogdanowicz, skrzydłowy MKS-u.

Bogdanowiczowi, który w poprzednim sezonie miał pewne miejsce w pierwszej piątce, przybył groźny konkurent do miejsca w składzie. - Z Markiem Piechowiczem znany się jeszcze z czasów wspólnych występów w Sosnowcu. Jesteśmy kolegami i nie mam między nami niezdrowej rywalizacji. Obaj możemy tylko zyskać na tej sytuacji. Inna sprawa, że trener Wieczorek dzieli pomiędzy nas minuty gry w taki sposób, że jesteśmy zadowoleni - podkreśla 22-letni zawodnik. - W wyjściowym zestawieniu gra Piechowicz, ale mnie to absolutnie nie przeszkadza - dodaje.

Choć w zespole z Dąbrowy doszło do sporych roszad, to zespół w spotkaniach kontrolnych funkcjonował bardzo dobrze. - Sam jestem tym zaskoczony. Wiedziałem, że działacze zatrudnili zawodników o wysokich umiejętnościach, ale nie spodziewałem się tego, że tak szybko zaczniemy funkcjonować jako zespół - mówi skrzydłowy.

Również w drużynie z Krosna doszło do zmian. - Odszedł od nich Salamonik, a to powoduje, że ich gra będzie wyglądać teraz inaczej. Ich główną siłą będzie teraz "obwód". Doszedł do nich Mroczek-Truskowski i Michalski. Nie można także zapominać o Plucie. Także naszym zadaniem będzie bronienie w sposób szczególny pozycji 1-3. My z kolei będziemy starać się głównie dogrywać pod kosz - objaśnia Bogdanowicz. - Cieszy nas fakt, że na trybunach powinno się pojawić wielu widzów. Zarówno naszych fanów, jak i tych z Podkarpacia.

MKS Dąbrowa Górnicza - MOSiR Krosno
sobota, 18:00
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również