Czego zabrakło w kampanii wyborczej Antoniemu Piechniczkowi?
05.12.2014
W ostatnich latach Ruchowi Chorzów i Piastowi Gliwice udało się awansować do europejskich pucharów, jednak nie można stwierdzić, że któryś z naszych klubów należy do ścisłej ligowej czołówki, bądź też jest wymieniany w gronie faworytów do walki o mistrzostwo Polski. Zdaniem Antoniego Piechniczka, jednym z problemów jest to, że z regionu wyjeżdżają talenty.
- Generalnie jesteśmy dziś - jako Śląsk - wielkim zaściankiem. Nie mamy elit - przede wszystkim tych politycznych. Ale i wielu innych kategoriach - także nie. Nie potrafimy zatrzymać tutaj ludzi zdolnych w różnych dziedzinach. Ba; nie jesteśmy w stanie utrzymać tu dzieci! W minioną sobotę na katowickim AWF-ie odbyły się testy naborowe do Akademii Młodych Orłów (o którym pisaliśmy tutaj). Zgłosiło się na nie ponad 500 osób - rekord w skali kraju, organizacyjne zwycięstwo! Niech się za parę lat okaże, że w tej grupie było 5 naprawdę wielkich piłkarskich talentów: na miarę Cieślika, Fabera, Warzychy - by trzymać się tylko historii Ruchu Chorzów - mówi były selekcjoner reprezentacji Polski.
- Ciekaw jestem, ilu z nich po kolejnych 2-3 latach wciąż byłoby zawodnikami śląskich klubów, a ilu znalazłoby się właśnie w Legii czy Lechu... A to - pomijając kwestie czysto sportowe - powinna być też sprawa prestiżowa dla regionu! Dziwię się, że w niedawnej kampanii wyborczej żaden z samorządowców nie podjął tego tematu, nie zadeklarował: "zrobię wszystko, by śląskie talenty - niezależnie od dziedziny życia - na Śląsku zatrzymać". Dziwię się, że na ten temat nie ma co tydzień felietonu w "Sporcie" i innych regionalnych mediów. Ale nie; my, k... - przepraszam za słowo - potulnie pozwalamy, by najlepsi po prostu stąd wyjeżdżali - komentuje dla "Sportu" Piechniczek.
- Generalnie jesteśmy dziś - jako Śląsk - wielkim zaściankiem. Nie mamy elit - przede wszystkim tych politycznych. Ale i wielu innych kategoriach - także nie. Nie potrafimy zatrzymać tutaj ludzi zdolnych w różnych dziedzinach. Ba; nie jesteśmy w stanie utrzymać tu dzieci! W minioną sobotę na katowickim AWF-ie odbyły się testy naborowe do Akademii Młodych Orłów (o którym pisaliśmy tutaj). Zgłosiło się na nie ponad 500 osób - rekord w skali kraju, organizacyjne zwycięstwo! Niech się za parę lat okaże, że w tej grupie było 5 naprawdę wielkich piłkarskich talentów: na miarę Cieślika, Fabera, Warzychy - by trzymać się tylko historii Ruchu Chorzów - mówi były selekcjoner reprezentacji Polski.
- Ciekaw jestem, ilu z nich po kolejnych 2-3 latach wciąż byłoby zawodnikami śląskich klubów, a ilu znalazłoby się właśnie w Legii czy Lechu... A to - pomijając kwestie czysto sportowe - powinna być też sprawa prestiżowa dla regionu! Dziwię się, że w niedawnej kampanii wyborczej żaden z samorządowców nie podjął tego tematu, nie zadeklarował: "zrobię wszystko, by śląskie talenty - niezależnie od dziedziny życia - na Śląsku zatrzymać". Dziwię się, że na ten temat nie ma co tydzień felietonu w "Sporcie" i innych regionalnych mediów. Ale nie; my, k... - przepraszam za słowo - potulnie pozwalamy, by najlepsi po prostu stąd wyjeżdżali - komentuje dla "Sportu" Piechniczek.
Polecane