Cybulski: Nie płacili od września!

05.12.2008
Odejście Artura Cybulskiego do Przeboju Wolbrom to dopiero początek osłabień Koszarawy Żywiec. - Młodsi gracze może zostaną, bo mają jeszcze czas na zarabianie pieniędzy. Tym bardziej doświadczonym nie pozostawiono wyboru - uważa Cybulski.
Były obrońca Polonii Bytom jako jeden z pierwszych pożegnał się z Żywcem. Zdecydował się na przejście do Przeboju, choć miał jeszcze kilka innych ofert. - W Wolbromiu będę miał okazję walczyć o awans do I ligi. Poza tym ogromne znaczenie miała osoba trenera Roberta Góralczyka. To świetny fachowiec. Poznałem go na AWF-ie, gdzie przez ostatnie dwa lata uczęszczałem na studium trenerskie. Góralczyk był tam jednym z wykładowców - wyjaśnia 23-latek. Cybulski nie ukrywa, że do zmiany barw skłoniła go przede wszystkim fatalna sytuacja finansowa Koszarawy.

- Od września nie otrzymaliśmy żadnych pieniędzy! Muszę przede wszystkim myśleć o tym, by utrzymać rodzinę - podkreśla zawodnik. Już niebawem z kadry III-ligowca mogą ubyć kolejne nazwiska. - Większość chłopaków szuka sobie nowych klubów. Młodsi spośród nich być może zostaną, bo mają jeszcze czas na zarabianie pieniędzy. Tym bardziej doświadczonym nie pozostawiono wyboru - zauważa Cybulski. Kolejna "wymiana kadr" w żywieckiej drużynie wydaje się być nieunikniona.

Po rundzie jesiennej Koszarawa zajmuje w opolsko-śląskiej III lidze 10. miejsce.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również