Coraz lepszy BKS

16.09.2008
- Nasza kadra pozwala myśleć o włączeniu się do walki o promocję do II ligi. Wiele do zrobienia jest natomiast pod względem organizacyjnym - mówi Łukasz Antczak, kapitan BKS Bielsko-Biała.

Przed rozpoczęciem sezonu opolsko-śląskiej III ligi Marek Mandla, trener BKS Bielsko-Biała, podkreślał, że w letniej przerwie między rozgrywkami drużyna miała za mało czasu na odpoczynek. Trzeba pamiętać, że jeszcze w końcówce czerwca bielszczanie mierzyli się z Górnikiem MK Katowice w barażu o awans do III ligi. Nie było zatem kiedy w pełni zregenerować sił...

 

- Zmeczęnie dawało się nam we znaki, ale tylko w pierwszych trzech kolejkach - uważa Łukasz Antczak, obrońca jedenastki z Bielska-Białej. Wówczas zespół prezentował się dosyć chimerycznie, gromadząc cztery punkty. Od tego momentu nastąpił jednak przełom. W kolejnych trzech spotkaniach drużyna zdobyła komplet punktów, nie tracąc przy tym ani jednej bramki. - Czas działa na naszą korzyść. Z każdym meczem współpraca poszczególnych formacji wygląda coraz lepiej - zauważa Antczak.

 

Na co w tych rozgrywkach stać BKS? - Nasza kadra pozwala myśleć o włączeniu się do walki o promocję do II ligi. Wiele do zrobienia jest natomiast pod względem organizacyjnym. Potrzebujemy przede wszystkim lepszej bazy treningowej - mówi 33-latek. Po sześciu seriach gier ekipa z Bielska-Białej traci dwa punkty do przewodzącego tabeli Ruchu Radzionków. - Nie zgadzam się z tym, że Ruch musi zostawić resztę stawki w tyle. W piłce nożnej nie ma murowanych faworytów. W III lidze o wynikach spotkań decyduje przede wszystkim dyspozycja dnia. Myślę, że w rywalizacji o 1. miejsce będą do końca liczyły się 3-4 zespoły - przekonuje kapitan wicelidera.

autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również