Concordia - Przyszłość 1-3. Beniaminek bez kompleksów

22.07.2009
Beniaminek IV ligi udowodnił, że w nadchodzącym sezonie nie będzie jedynie statystował na boisku i jest w stanie zrobić niejedną niespodziankę z teoretycznie silniejszymi zespołami.
Mimo, że przez większą część meczu to knurowianie nadawali ton wydarzeń na boisku, musieli uznać wyższość przeciwników. Goście schowani za podwójną gardą ograniczali się do sporadycznych kontrataków. Po jednym z nich, dokładną "główką" popisał się Wloka. Szczególnie widoczny był jednak Wazelin, który jeszcze w ubiegłym sezonie przywdziewał koszulkę Piasta Gliwice występującego w Młodej Ekstraklasie.

Concordia już po pięciu minutach od straty gola doprowadziła do wyrównania. Na listę strzelców - po dokładnym zagraniu Tkocza - wpisał się Wysogląd, były zawodnik innego gliwickiego klubu - Carbo.

Na sekundy przed przerwą przyjezdni ponownie objęli prowadzenie. Składną akcję z najbliższej odległości wykończył Czyżykowski. Po zmianie stron tempo gry wyraźnie "siadło". Wynik strzałem głową ustalił Zapalski. Gospodarze najbliżej szczęścia byli w ostatniej minucie, ale uderzenie z rzutu wolnego Sendlewskiego pewnie obronił Słonecki.

Piłkarze z Knurowa wspierani z wysokości trybun przez swoich byłych kolegów z boiska - Dawida Gajewskiego (Rozwój Katowice) i Łukasza Pilca (Ruch Radzionków) - przegrali drugi sparing z rzędu. Szansa na rehabilitację pojawi się już w sobotę, kiedy to podopieczni Wojciecha Kempy zmierzą się z młodą drużyną wodzisławskiej Odry.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również