Co dalej z Wróblem i Bukowcem? "Dobrze byłoby wrócić do Górnika"

03.05.2010
Dzisiaj "ciągną" grę LZS-u Leśnica, ale już za chwilę może ich w szeregach III-ligowca zabraknąć. - Są zapytania z wyższych lig - przyznają zgodnie Stanisław Wróbel i Mateusz Bukowiec.
Wystarczy, że człowiek przypomni sobie, w jakich klubach kiedyś grywali, a potem obejrzy jeden ligowy mecz LZS-u Leśnica, i już momentalnie zadaje sobie pytanie: co oni robią w tej III lidze? Stanisław Wróbel (wcześniej m.in. Górnik Zabrze, GKS Katowice, Cracovia, Piast Gliwice i Odra Wodzisław) i Mateusz Bukowiec (m.in. Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin i Piast Gliwice) to piłkarze jak na ten poziom rozgrywek najzwyczajniej w świecie za dobrzy...

Wiedzą to w wyższych ligach, dlatego już od jakiegoś czasu starają się ten duet z Opolszczyzny wyciągnąć. Nie inaczej będzie tego lata. - Gram regularnie i znów robię postępy. Teraz chciałbym, żeby ktoś pociągnął mnie w górę - mówi Bukowiec. W podobnym tonie wypowiada się Wróbel, ale zaznacza jednocześnie, że nie rzuci się na pierwszą lepszą ofertę. - To musi być fajna propozycja. Nie stamtąd, gdzie gra się o nic, ale z klubu, który ma konkretny cel. Przykładowo, jest takim Górnik. Dobrze byłoby tam wrócić - uśmiecha się 33-letni napastnik.

Z drugiej strony, nie można wcale wykluczyć, że ta dwójka w Leśnicy zostanie. Tutaj - odwołując się do słów Wróbla - też być może pojawi się w nowym sezonie jasno sprecyzowane zadanie. - Awans? Klub jest na tyle stabilny, a prezes zapalony, że można by się o to pokusić - stwierdza wychowanek LZS-u Dziergowice. Bukowiec przytakuje. - Jeśli pojawią się fajne perspektywy, jeśli wszystko będzie miało ręce i nogi, to czemu by nie zostać? - wskazuje 23-latek, co... ligowym rywalom humoru na pewno nie oprawi. Oni woleliby stawkę bez duetu z Leśnicy.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również