Co by było, gdyby, czyli poprzednia wizja modernizacji Stadionu Śląskiego

29.11.2012
Jako że czekamy na wyniki trzeciej (!) ekspertyzy, która ma wyjaśnić, co stało się 15 lipca 2011 roku na budowie Stadionu Śląskiego, dziennik "Sport" przypomniał o poprzedniej wizji modernizacji obiektu.
Projekt przebudowy Stadionu Śląskiego powstał w czasach, gdy dyrektorem obiektu był Jerzy Góra. Dziennikarz Radia Katowice zarządzał nim w latach 2004-2006. - Uwzględniał położenie stadionu, do maksimum wykorzystywał jego walory ekologiczne, otoczenie zielenią - opowiada były dyrektor obiektu. W planach był też dach. - Z zachowaniem charakterystycznej wieży. Miał być lekki, z poliwęglanu, przezroczysty w sektorze z wieżą, tak, by można z niej było oglądać imprezy - opisuje Góra. Projekt zakładał jego realizację w 2011 roku.

Projekt nie został wcielony w życie. - Odwołam się do dwóch cytatów prasowych. "Śląsk przegrał walkę o Euro, bo nie przygotował oferty, która zadowoliłaby UEFA", "Pycha, niewiedza i brak porozumienia sprawił, że Śląsk na Euro niczego nie zyskał i zostaje ze stadionie który do niczego się nie nadaje". Po dodaniu do pychy, niewiedzy i braku porozumienia jeszcze głupoty - mamy odpowiedź na pytanie, dlaczego Stadion Śląski wygląda dziś, jak wygląda - mówi dla "Sportu" Góra.

- W 2009 roku ktoś w swojej pysze uwierzył, że mamy jeszcze szansę na Euro, choć oczywiście rywalizację przegraliśmy znacznie wcześniej. Właśnie wtedy, kiedy na etapie wyborów miast-organizatorów Chorzów został sam z zadaniem przygotowania oferty. Na spotkania w sprawie wyboru miast z pozostałych ośrodków jeździli zawsze wojewoda, marszałek i prezydent miasta. Z Chorzowa - pracownik wydziału promocji urzędu miejskiego, dyrektor Stadionu Śląskiego - czyli ja - i człowiek z urzędu marszałkowskiego - opowiada Góra. - Brakuje do hasła "brak porozumienia"?.
źródło: SPORT

Przeczytaj również