Clearex - Gatta 2-4. Oj, nie jest dobrze
31.01.2015
Obie ekipy rozpoczęły mecz bardzo skoncentrowane. Widać było, że jest to spotkanie czołowych zespołów Futsal Ekstraklasy i żaden z nich nie chce głupio zgubić punktów. Nie znaczy to absolutnie, że w chorzowskiej hali było nudno. Wprost przeciwnie. Zarówno Clearex, jak i Gatta od początku próbowały narzucić swój styl gry i stwarzały sytuacje do zdobycia bramek.
Pierwszą z nich wykorzystał Dawid Pasierbek, dając prowadzenie gospodarzom konfrontacji. Parę minut później mogło być 2-0, lecz Rabczak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem ze Zduńskiej Woli. W myśl porzekadła „niewykorzystane okazje się mszczą”, Gatta potrzebowała zaledwie kilkudziesięciu sekund by doprowadzić do wyrównania.
Następnie i jedni, i drudzy mieli kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. W 16 minucie trzy „słupki” z rzędu uratowały od kapitulacji Purolczaka. 2 minuty później z własnej linii bramkowej piłkę wybił jeden z graczy gości. I kiedy wydawało się, że po pierwszej połowie będziemy mieli na tablicy wyników remis, druga bramkę dla Gatty strzelił Milewski.
Na kolejnego gola musieliśmy poczekać do powrotu na boisko graczy obydwu ekip. Ledwo się jednak druga odsłona rozpoczęła, a już była okazja do oklasków. Przepięknym uderzeniem w samo „okienko” bramki zduńskowolan popisał się Daniel Wojtyna. Było 2-2. Ale na krótko. W 28 minucie autorem następnego trafienia dla Gatty został Daniel Krawczyk.
Clearex zabrał się naturalnie do odrabiania strat, ale dopiero w na trzy minuty przed końcem potyczki w doskonałej sytuacji znalazł się Łopuch. Chorzowski zawodnik przegrał jednakże rywalizację ze Słowińskim, gospodarze poprosili o czas, wycofali golkipera i... stracili czwartą bramkę.
Tym samym zespół Adama Lichoty poniósł trzecią porażkę z rzędu. Clearex nie wygrał spotkania od 22 listopada i chyba powoli muszą się w Chorzowie zacząć zastanawiać co należałoby zmienić aby jak najszybciej powrócić na właściwe tory.
Clearex Chorzów – Gatta Zduńska Wola 2-4 (1-2)
1-0 – Pasierbek, 3:30 min
1-1 – Marciniak, 9:00 min
1-2 – Milewski, 18:20 min
2-2 – Wojtyna, 21:46 min
2-3 – Krawczyk, 28:00 min
2-4 – Sobalczyk, 38:38 min
Clearex: Purolczak, Ulfik – Salisz, Omylak, Podobiński, Rabczak, Miozga, Golly, Tkacz, Seget, Grecz, Wojtyna, Lament, Pasierbek.
Gatta Active: Słowiński, Szewczyk – Adamski, Stanisławski, Krawczyk, Olejniczak, Sobalczyk, Marciniak, Milewski, Rojek, Szymczak, Szypczyński.
Sędziowie: Seweryn Dębowski – Stanisław Sawicki
Pierwszą z nich wykorzystał Dawid Pasierbek, dając prowadzenie gospodarzom konfrontacji. Parę minut później mogło być 2-0, lecz Rabczak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem ze Zduńskiej Woli. W myśl porzekadła „niewykorzystane okazje się mszczą”, Gatta potrzebowała zaledwie kilkudziesięciu sekund by doprowadzić do wyrównania.
Następnie i jedni, i drudzy mieli kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. W 16 minucie trzy „słupki” z rzędu uratowały od kapitulacji Purolczaka. 2 minuty później z własnej linii bramkowej piłkę wybił jeden z graczy gości. I kiedy wydawało się, że po pierwszej połowie będziemy mieli na tablicy wyników remis, druga bramkę dla Gatty strzelił Milewski.
Na kolejnego gola musieliśmy poczekać do powrotu na boisko graczy obydwu ekip. Ledwo się jednak druga odsłona rozpoczęła, a już była okazja do oklasków. Przepięknym uderzeniem w samo „okienko” bramki zduńskowolan popisał się Daniel Wojtyna. Było 2-2. Ale na krótko. W 28 minucie autorem następnego trafienia dla Gatty został Daniel Krawczyk.
Clearex zabrał się naturalnie do odrabiania strat, ale dopiero w na trzy minuty przed końcem potyczki w doskonałej sytuacji znalazł się Łopuch. Chorzowski zawodnik przegrał jednakże rywalizację ze Słowińskim, gospodarze poprosili o czas, wycofali golkipera i... stracili czwartą bramkę.
Tym samym zespół Adama Lichoty poniósł trzecią porażkę z rzędu. Clearex nie wygrał spotkania od 22 listopada i chyba powoli muszą się w Chorzowie zacząć zastanawiać co należałoby zmienić aby jak najszybciej powrócić na właściwe tory.
Clearex Chorzów – Gatta Zduńska Wola 2-4 (1-2)
1-0 – Pasierbek, 3:30 min
1-1 – Marciniak, 9:00 min
1-2 – Milewski, 18:20 min
2-2 – Wojtyna, 21:46 min
2-3 – Krawczyk, 28:00 min
2-4 – Sobalczyk, 38:38 min
Clearex: Purolczak, Ulfik – Salisz, Omylak, Podobiński, Rabczak, Miozga, Golly, Tkacz, Seget, Grecz, Wojtyna, Lament, Pasierbek.
Gatta Active: Słowiński, Szewczyk – Adamski, Stanisławski, Krawczyk, Olejniczak, Sobalczyk, Marciniak, Milewski, Rojek, Szymczak, Szypczyński.
Sędziowie: Seweryn Dębowski – Stanisław Sawicki
Polecane
Futsal Ekstraklasa
Przeczytaj również
11.05.2017
11.05.2017
Futsal: Pozostał tylko punkt