Chrobry - Clearex 2-1. Jak u Hitchcocka

06.02.2015
Chrobry zaczął dzisiejszy mecz nie tyle od mocnego uderzenia, co raczej od prawdziwego tąpnięcia. Po 16 sekundach rywalizacji było już 1-0 dla gospodarzy, po strzale Urbaniaka.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Nim chorzowianie zdążyli otrząsnąć się po stracie gola, ich bramkarz skapitulował po raz drugi. Ponownie pokonał go Urbaniak. Obydwie bramki dzieliło zaledwie 45 sekund!

Goście próbowali się zrewanżować, a pierwszą groźną z ich strony sytuację zmarnował Rabczak. Jest strzał zablokowali obrońcy, późniejsza dobitka po wyjściu z bramki Długosza, wylądowała w siatce... tyle że bocznej. W 14 minucie jedynie natchniona interwencja golkipera Chrobrego uchroniła gospodarzy przez definitywną stratą bramki, gdy fantastycznie z dystansu uderzał Mirosław Miozga.

Generalnie, choć gracze Euromastera próbowali jeszcze podwyższyć wynik, w miarę upływu czasu rosła przewaga optyczna chorzowian, co naturalnie zaskoczeniem być nie mogło. Szczególnie wobec, widniejącego na tablicy, rezultatu.
Wówczas zareagował szkoleniowiec Chrobrego, prosząc o czas dla swojego zespołu. Sytuacja się nieco uspokoiła i do końca pierwszej odsłony goli już nie oglądaliśmy.

Druga połowa to przede wszystkim czerwona kartka dla Omylaka w 24 minucie pojedynku. Gra w przewadze nie przyniosła jednak trzeciego gola dla podopiecznych trenera Trznadla. Później żółte kartoniki zobaczyli jeszcze Łopuch, Lebiedziński oraz Golly, a obaj bramkarze dokonywali niemalże cudów między słupkami, raz po raz interweniując skutecznie.

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem meczu Tomasz Ulfik obronił przedłużony rzut karny Nowaka. Ta sztuka nie udała się natomiast Długoszowi i Miozga zdobył kontaktową bramkę dla Clearexu w 38 minucie i trzeciej sekundzie boju.
Minęło dziewięć sekund, a Ci dwaj Panowie ponownie stanęli naprzeciwko siebie. Miozga uderzył z karnego jeszcze raz i... tym razem tryumfował Długosz.

Sama końcówka to już prawdziwy piłkarski horror. Gospodarze poprosili o czas, chorzowianie wycofali następnie bramkarza, nadal jak w transie bronił golkiper Euromastera, a w ostatniej akcji meczu, uderzona z połowy boiska piłka, przetoczyła się minimalnie obok słupka bramki Clearexu.
W taki oto sposób KGHM dowiózł wygraną do końca, po pełnym emocji spotkaniu.

Euromaster Chrobry – Clearex 2-1 (2-0)

1-0 – Urbaniak, 00:16 min.
2-0 – Urbaniak, 01:01 min.
2-1 – Miozga, 38:03 min.

Chrobry: Długosz, Łużny – Plewko, Pietruszko, Urbaniak, Tomkowiak, Niedźwiedź, Nowak, Ł.Pieczyński, Lebiedziński, D.Pieczyński, Kaczmar, Herbuś.

Clearex: Purolczak, Ulfik – Łopuch, Omylak, Podobiński, Rabczak, Miozga, Golly, Tkacz, Seget, Grecz, Wojtyna, Lament, Pasierbek.

Żółte kartki: Lebiedziński – Omylak, Golly, Łopuch

Czerwona kartka: Omylak
źródło: SportSlaski.pl/lajfy.com
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również