Były trener naszych klubów odchodzi z II-ligowca i wraca na Śląsk

02.06.2010
Piotr Stach, były trener Koszarawy Żywiec i Rozwoju Katowice, a także asystent Adama Nawałki w GKS-ie Katowice, chce na nowo pracować na Śląsku. - Szukam wyzwań - mówi 37-latek.
Rok temu Stach związał się rocznym kontraktem z Pelikanem Łowicz. Teraz umowy z II-ligowcem przedłużać nie zamierza. - Poinformowałem już o tym panią prezes. Moja decyzja jest nieodwracalna - informuje. - W Łowiczu nie było lekko... Sprawy organizacyjno-finansowe pozostawiają tam wiele do życzenia. Do gry miałem 12 - 13 piłkarzy. Resztę stanowili zawodnicy z rezerw, którzy dopiero uczą się futbolu - wskazuje.

Z takim materiałem udało mu się osiągnąć bezpieczne miejsce w środku tabeli. Jego zdaniem, jak na warunki klubu, miejsce dobre. - Ale to jest głównie zasługa tych chłopaków. Ja sam jestem natomiast wdzięczny zarządowi za szansę, jaką mi dał. Chcąc ubiegać się o licencję UEFA Pro, musiałem przecież odbyć staż na tym szczeblu - tłumaczy Stach. A że drogę do wspomnianej licencji ma coraz krótszą, to myśli też o czymś więcej. Najlepiej na Śląsku.

- Świetnie się tu czuję. Nie ukrywam też, że myślę co najmniej o poziomie II ligi. Jestem po prostu ambitnym człowiekiem i nie chcę się zatrzymywać. Trzeba stale iść do przodu - dodaje.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również