Były trener GKS-u Tychy szkoli 10-latków i czeka na propozycje

19.03.2009
- Praca z dziećmi to świetne doświadczenie, ale brakuje mi już presji, jaka towarzyszy "dorosłej" piłce - mówi Damian Galeja, były szkoleniowiec GKS-u Tychy.
Rozstanie z ławką II-ligowca nie oznaczało, że Damian Galeja odszedł z klubu. Młody trener nieprzerwanie pracuje w Tychach. - Od dwóch lat prowadzę w GKS-ie chłopców z rocznika 1999. Po zakończeniu przygody z pierwszym zespołem mam okazję jeszcze bardziej poświęcać się temu zajęciu - mówi były piłkarz Ruchu Chorzów i Polonii Bytom. Ciągnie jednak wilka do lasu...

Szkoleniowiec nie kryje, że stęsknił się już za seniorskimi rozgrywkami. - Praca z dziećmi to świetne doświadczenie. Ci chłopcy mają mnóstwo zapału do gry, ale brakuje mi już presji, jaka towarzyszy "dorosłej" piłce - podkreśla. 33-latek przyznaje, że w ostatnich miesiącach dostał kilka propozycji poprowadzenia drużyn II i III ligi. - Szybko się dogadywaliśmy, ale za każdym razem prezes danego klubu nie decydował się ostatecznie na zwolnienie dotychczasowego trenera - wyjaśnia Galeja i potwierdza, że cały czas czeka na oferty.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również