Były piłkarz Ruchu: Jeszcze niejednego młodzieniaszka zabiegam

30.09.2010
- Chciałbym tu zostać na dłużej, bo po przygodzie z okręgówką nie mam za miłych wspomnień - przyznaje Ireneusz Adamski, obrońca LZS-u Piotrówka, beniaminka III ligi.
Skąd te złe wspomnienia z Leśnika Kobiór? - Tam trenowaliśmy na fatalnym boisku. Jego stan sprawiał, że zajęcia - delikatnie mówiąc - nie należały do przyjemności. Tu, w III lidze, jest zupełnie inaczej. Na trening jedzie się z chęcią - zaznacza 36-letni już zawodnik. Upływu czasu po nim jednak nie widać. - Może i jestem wiekowy, ale zdrowia cały czas mi nie brakuje. Jeszcze niejednego młodzieniaszka zabiegam - śmieje się były gracz chorzowskiego Ruchu.
autor: KAM

Przeczytaj również