Były napastnik "Cidrów" i GieKSy: Tutaj raczej nie zostanę
19.12.2010
Dla Nikodema drużyna z Kobióra jest piątą w karierze. Gdzie do tej pory czuł się najlepiej? - W każdym klubie, w którym grałem, była dobra dobra atmosfera. Nawet w Skałce Żabnica, gdzie Słowaków było tylu, co Polaków. Jednak najlepiej czułem się Górniku MK Katowice, moim macierzystym klubie. Może dlatego, że wiedziałem, w którym odcinku boiska pojawi się kret... - uśmiecha się 32-latek, który ma też za sobą występy w Ruchu Radzionków i GKS-ie Katowice.
Nie kryje zresztą, że chętnie pograłby jeszcze na wyższym poziomie. - Ale w tym momencie mogę powiedzieć tylko tyle, że w Leśniku raczej nie zostanę - przyznaje.
Nie kryje zresztą, że chętnie pograłby jeszcze na wyższym poziomie. - Ale w tym momencie mogę powiedzieć tylko tyle, że w Leśniku raczej nie zostanę - przyznaje.
Polecane