Były napastnik "Cidrów" i GieKSy: Tutaj raczej nie zostanę

19.12.2010
Aż 14 z 27 bramek, jakie jesienią zdobył Leśnik Kobiór, było autorstwa Piotra Nikodema. Na wiosnę jednak zespołowi z "okręgówki" przyjdzie już radzić sobie bez swojego najlepszego zawodnika.
Dla Nikodema drużyna z Kobióra jest piątą w karierze. Gdzie do tej pory czuł się najlepiej? - W każdym klubie, w którym grałem, była dobra dobra atmosfera. Nawet w Skałce Żabnica, gdzie Słowaków było tylu, co Polaków. Jednak najlepiej czułem się Górniku MK Katowice, moim macierzystym klubie. Może dlatego, że wiedziałem, w którym odcinku boiska pojawi się kret... - uśmiecha się 32-latek, który ma też za sobą występy w Ruchu Radzionków i GKS-ie Katowice.

Nie kryje zresztą, że chętnie pograłby jeszcze na wyższym poziomie. - Ale w tym momencie mogę powiedzieć tylko tyle, że w Leśniku raczej nie zostanę - przyznaje.
źródło: lesnikkobiorc.futbolowo.pl

Przeczytaj również