Bronił w GKS-ie, Górniku i Odrze. Teraz trafi do IV ligi?

19.08.2009
Mateusz Sławik nadal pozostaje bez klubu. - Do końca okienka transferowego jeszcze trochę czasu zostało, więc liczę na to, że znajdzie się drużyna, która mnie zechce - żywi nadzieje.
Sławik, który w poprzednim sezonie bronił barw Odry Opole, wraz ze zniknięciem tej drużyny z piłkarskiej mapy pozostał bez pracodawcy. Pomimo tego, że sezon ligowy rozpoczął się już kilka tygodni temu, golkiper nadal nie figuruje w kadrze żadnego zespołu. - Póki co, trenuję gościnnie z GKS-em Katowice. Tam pod okiem Jarosława Tkocza ćwiczę wszystkie elementy rzemiosła bramkarskiego. Dodatkowo samodzielnie dbam o przygotowanie motoryczne, także jestem cały czas przygotowany do tego, by stanąć miedzy słupki - podkreśla 29-letni zawodnik.

Były bramkarz m.in. GKS-u Katowice i Górnika Zabrze otrzymał ofertę gry z IV-ligowej Victorii Jaworzno. - Zadzwonił do mnie Radek Gabiga (trener Victorii - przyp. red.), z którym znam się od dzieciństwa i zaproponował grę u siebie. Bardzo mnie to zainteresowanie ucieszyło, ale nie ukrywam, że szukam klubu w wyższej lidze. Jeśli jednak 1 września okaże się, że nadal nigdzie nie będę grał to z pewnością skorzystam z tej propozycji - zapowiada Sławik. - W grę wchodzi także wyjazd zagranicę, ale na razie nie ma żadnych konkretów - dodaje.

- W Polsce będzie mi ciężko znaleźć klub w wyższej lidze, ale każda kolejka może zmienić sytuację. Nikomu źle nie życzę, ale wiadomo jak sytuacja wygląda. W każdym spotkaniu jakiś bramkarz może doznać poważnej kontuzji i wówczas jego drużyna może poszukiwać nowego golkipera - mówi wychowanek GieKSy.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również