Bramkarz musiał ratować lidera! "Odwdzięczyłem się obrońcom"

11.04.2011
Piotr Paś, golkiper Energetyka ROW-u Rybnik, był bohaterem meczu z Orłem/Babienica Psary. Dzięki jego świetnej postawie lider III ligi opolsko-śląskiej nie doznał kompromitującej porażki.
Były bramkarz GKS-u Jastrzębie kilkakrotnie uchronił swój zespół przed - wydawałoby się nieuniknioną - stratą gola. - Oddałem drużynie to, co mi zapewniała we wcześniejszych meczach - komfort ”w tyłach” - skwitował skromnie swój występ bohater rybniczan.

Jego zasługi docenił też trener ROW-u, ale remis z Orłem nie jest dla niego powodem do dumy. - Ukłony w stronę Piotrka Pasia, ale trudno być zadowolonym z tego punktu… - stwierdził po meczu Jan Furlepa.

I trudno mu się dziwić. Ekipa zmierzająca po awans do II ligi powinna była wygrać z drużyną ze środka stawki. Zwłaszcza, że zespoły z grupy pościgowej (poza Oderką Opole, której w tej kolejce dopisano punkty za mecz z wycofanym z ligi Krasiejowem) też nie zdobyły kompletu punktów.
źródło: SportSlaski.pl/Sport

Przeczytaj również