BKS Stal - Polonia 1-2. W osłabieniu liderowi nie dali rady

13.10.2014
Piłkarze bialskiej Stali bardzo chcieli w weekend powrócić na zwycięską ścieżkę w III lidze. W dodatku mieli świetną okazję, by zmniejszyć dystans do liderującej Polonii Bytom. Plan nie znalazł powodzenia, na co wpływ miało wydarzenie z samej końcówki premierowej odsłony.
Spotkanie obie drużyny rozpoczęły z należnym sobie, wzajemnym respektem. Niewiele działo się w „szesnastkach”. Za to ostatnie minuty premierowej odsłony przyniosły prawdziwe apogeum emocji. Najpierw radowali się gospodarze. W polu karnym po wrzutce z bocznego sektora boiska najlepiej odnalazł się Kamil Karcz, który ekipie BKS-u zapewnił prowadzenie. Tym bielszczanie zdołali pocieszyć się jeszcze kilkanaście minut, ale na przerwę schodzili nieszczególnie zadowoleni. W 45. minucie piłkę zmierzającą do siatki ręką zatrzymał Juraj Dancik, za co arbiter defensora BKS-u z boiska usunął dyktując jednocześnie rzut karny. Na wysokości zadania stanął bramkarz Krzysztof Kozik, który ze strzałem Jacka Broniewicza świetnie sobie poradził. Cóż jednak z tego, skoro miejscowi doskonale zdawali sobie sprawę, jak ciężko będzie obronić zaliczkę w personalnym osłabieniu z rywalem kalibru bytomskiej Polonii.

Obawy poniekąd okazały się słuszne. Druga połowa należała do lidera III ligi, choć długimi fragmentami podopieczni Rafała Góraka stawiali zawzięty opór. Bramkę dającą wyrównanie zdobył dla Polonii Mariusz Malec. Była wówczas 63. minuta, a przyjezdni zwietrzyli szansę na wywiezienie z Bielska-Białej kompletu punktów. Próbowali goście budować ataki pozycyjne, które jednak rozbijały się o szczelną defensywę bialskiej Stali. Kiedy zanosiło się na nieoczekiwany remis, w 86. minucie bytomskiemu zespołowi dopisało szczęście. Przewagę optyczną Polonii na gola zamienił Dawid Krzemień, dzięki czemu plan na mecz 14. kolejki wypełnić zdołali w maksymalnym wymiarze futboliści Polonii.

BKS Stal, wobec drugiej z rzędu porażki, spadł na 5. miejsce w tabeli III ligi śląsko-opolskiej. Identycznym dorobkiem dysponuje teraz inny bielski zespół – Rekord.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również