BKS Stal - Jarota 0-2. - Już się utrzymaliśmy - mówią w Jarocinie

17.06.2009
Choć wynik nie odzwierciedla boiskowych wydarzeń, to Jarota w II lidze jest już niemalże obiema nogami. - Ale cóż my mamy w rewanżu do stracenia? - skwitował Marek Mandla, trener BKS-u.
Słabszy dzień, presja, a może mniejsze umiejętności? Po ostatnim gwizdku sędziego koncepcji, które miałyby wyjaśnić przyczyny porażki BKS-u, było sporo. - Gdybyśmy strzelili bramkę jako pierwsi - a byliśmy tego zdecydowanie bliżsi niż rywale - to schodzilibyśmy z boiska w dobrych nastrojach - kręcił głową Marek Mandla. Jeszcze przy stanie 0-0 szkoleniowiec gospodarzy łapał się za głowę dwa razy. Bardzo źle nastawiony celownik miał bowiem Zdolski.

[b] [url=http://www.sportslaski.pl/live.php?id=182]Przeczytaj relację "minuta po minucie":>[/url][/b]

Skrzydłowy bielszczan dwukrotnie miał przed sobą tylko Hałubca, ale za każdym razem trafiał właśnie w niego. Rejmanowski i Profic obeszli się smakiem pięknych asyst, a szanse zespołu na awans trafiły do kategorii iluzorycznych. Tymczasem goście byli takim obrotem spraw lekko zaskoczeni. - Przyjechaliśmy tu nie przegrać, a okazało się, że mogliśmy strzelić bramkę lub dwie więcej - zauważył Grzegorz Idzikowski.

Pytanie, czy pierwsze z trafień powinno zostać uznane? Wszystko działo się na tyle szybko, że trudno stwierdzić, czy piłka po strzale głową Niecia przekroczyła linię bramkową. O ile w tym przypadku kontrowersje są, o tyle przy okazji drugiego gola nie może być o takich mowy. - My się odkryliśmy, a przeciwnik idealnie nas skontrował - rozkładał ręce Damian Baron. - Błędów popełniliśmy zresztą dużo więcej - przyznał Mandla. Trener BKS-u wskazywał zwłaszcza na - jak to nazwał - bezsensowne pchanie się środkiem pola. "Skrzydła" nie funkcjonowały.

- Myślę, że już się utrzymaliśmy - stwierdził Idzikowski. - Spokojnie. My nie mamy już przecież nic do stracenia - rzucił Mandla. W końcu nie takie zespoły jak Jarota traciły już i większe zaliczki.[b]
[/b]
autor: Kamil Kwaśniewski, Mariusz Polak

Przeczytaj również