BKS Stal czeka rewolucja? Ważne kontrakty ma tylko... dwóch graczy

23.06.2013
Janowi Furlepie udało się w Bielsku-Białej szybko zmontować ciekawy zespół, który wiosną zdobył 35 punktów na 45 możliwych. Teraz jednak - jak co roku - obecny skład może przestać istnieć.
BKS zakończył sezon na drugim miejscu. Zdaniem Łukasza Antczaka, kapitana drużyny, to dobry rezultat. - Jesteśmy zadowoleni z tego sezonu. Rok temu, przed rozpoczęciem rozgrywek, zespół został po raz kolejny przemeblowany. Zostało nas niewielu z poprzedniego sezonu. Nasza postawa to była jedna wielka niewiadoma. Udało się stworzyć mieszankę rutyny z młodością, robiliśmy co mogliśmy i wynik sportowy na dziś jest bardzo dobry - podkreśla doświadczony obrońca.

BKS wiosną wykazał się fantastyczną skutecznością, zdobywając aż 35 punktów. - Statystyki pokazują, że byliśmy rycerzami wiosny. Szkoda tylko, że Odra Opole nie zdobyła tych punktów trochę mniej. Mieliśmy od niej lepszy bilans i mogliśmy awansować - kręci głową.

Kolejny sezon - jak to zwykle bywa w przypadku Stali - będzie niewiadomą. - Po pierwsze, zapowiada się, że będzie reorganizacja, a takie zmiany mają to do siebie, że nie wiadomo czego się spodziewać i kto się będzie liczył. Poza tym, w BKS-ie 98% zawodnikom kończą się kontrakty. Tylko dwóch graczy ma umowy do grudnia. Ja też jestem w gronie tych, którym kończy się za tydzień. Chciałbym tu zostać, ale piłka jest teraz po stronie działaczy - kończy Łukasz Antczak.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również