BKS - Skra 1-3. Zespół Jana Wosia zdobył Bielsko w... trzy minuty
28.09.2011
Wydarzenie
W 70. minucie Dawid Schie, pomocnik BKS-u, wrzucił miękką piłkę na długi słupek. Tam było dwóch niepilnowanych graczy bielszczan. Marcin Pęszor strzelił jednak w wybornej okazji tuż obok słupka, w co nie mogli uwierzyć zgromadzeni - niezbyt tłumnie - na stadionie kibice. Miało to miejsce przy stanie 1-2...
Bohater
Mateusz Woldan, stoper Skry Częstochowa. Strzelił drugiego gola, wykorzystując pewną główką gapiostwo bramkarza. A pod swoją bramką był bardzo trudny do przejścia.
Rozczarowanie
Postawa Rafała Zielińskiego. Bramkarz BKS-u Bielsko-Biała od samego początku meczu grał niepewnie. Jeszcze przy stanie 0-0 wypuścił piłkę po niegroźnym zagraniu, a Skra trafiła w słupek. Sędzia odgwizdał jednak spalonego. Przy drugim i trzecim golu fatalnie spóźnił się na przedpolu. Nawet jego wykopy były tym razem nieudane.
Co ciekawego
- Pierwsze trzy bramki padły po rzutach rożnych na tą samą bramkę od strony ulicy Rychlińskiego. Dla Skry dwa razy kornery wykonywał Adrian Musiał, a jego centry wykańczali Patryk Nogal i Mateusz Woldan. Z kolei asystę przy golu Tomasza Boczka zaliczył Mateusz Żyła.
- BKS wygrał u siebie jak dotychczas tylko jeden mecz - na inaugurację sezonu 3-0 z Polonią Łaziska Górne. Od tego czasu dwa spotkania przegrał i jedno zremisował.
- Częstochowianie zdecydowanie lepiej radzą sobie natomiast na obcych boiskach. W Bielsku-Białej odnieśli już trzecią wygraną, przy jednym remisie i jednym porażce.
- Tym razem trener Marek Mandla pozostawił w pierwszej połowie na ławce Łukasza Antczaka, kapitana drużyny, który w Dobrzeniu Wielkim pauzował za czerwoną kartkę, a BKS sięgnął po trzy punkty. Opaskę nosił za niego Dariusz Rucki.
- W 76. minucie wymarzoną okazję bramkową mieli goście. Adrian Kozieł wypuścił prostopadle Eimantasa Marozasa, a ten w sytuacji sam na sam z Zielińskim, trafił w słupek.
- Skra przeskoczyła w tabeli III ligi śląsko-opolskiej BKS i jest na szóstym miejscu. Stal zajmuje dziewiątą pozycję.
W 70. minucie Dawid Schie, pomocnik BKS-u, wrzucił miękką piłkę na długi słupek. Tam było dwóch niepilnowanych graczy bielszczan. Marcin Pęszor strzelił jednak w wybornej okazji tuż obok słupka, w co nie mogli uwierzyć zgromadzeni - niezbyt tłumnie - na stadionie kibice. Miało to miejsce przy stanie 1-2...
Bohater
Mateusz Woldan, stoper Skry Częstochowa. Strzelił drugiego gola, wykorzystując pewną główką gapiostwo bramkarza. A pod swoją bramką był bardzo trudny do przejścia.
Rozczarowanie
Postawa Rafała Zielińskiego. Bramkarz BKS-u Bielsko-Biała od samego początku meczu grał niepewnie. Jeszcze przy stanie 0-0 wypuścił piłkę po niegroźnym zagraniu, a Skra trafiła w słupek. Sędzia odgwizdał jednak spalonego. Przy drugim i trzecim golu fatalnie spóźnił się na przedpolu. Nawet jego wykopy były tym razem nieudane.
Co ciekawego
- Pierwsze trzy bramki padły po rzutach rożnych na tą samą bramkę od strony ulicy Rychlińskiego. Dla Skry dwa razy kornery wykonywał Adrian Musiał, a jego centry wykańczali Patryk Nogal i Mateusz Woldan. Z kolei asystę przy golu Tomasza Boczka zaliczył Mateusz Żyła.
- BKS wygrał u siebie jak dotychczas tylko jeden mecz - na inaugurację sezonu 3-0 z Polonią Łaziska Górne. Od tego czasu dwa spotkania przegrał i jedno zremisował.
- Częstochowianie zdecydowanie lepiej radzą sobie natomiast na obcych boiskach. W Bielsku-Białej odnieśli już trzecią wygraną, przy jednym remisie i jednym porażce.
- Tym razem trener Marek Mandla pozostawił w pierwszej połowie na ławce Łukasza Antczaka, kapitana drużyny, który w Dobrzeniu Wielkim pauzował za czerwoną kartkę, a BKS sięgnął po trzy punkty. Opaskę nosił za niego Dariusz Rucki.
- W 76. minucie wymarzoną okazję bramkową mieli goście. Adrian Kozieł wypuścił prostopadle Eimantasa Marozasa, a ten w sytuacji sam na sam z Zielińskim, trafił w słupek.
- Skra przeskoczyła w tabeli III ligi śląsko-opolskiej BKS i jest na szóstym miejscu. Stal zajmuje dziewiątą pozycję.
Polecane