BKS - Skra 1-0. Strzeleckie przebudzenie i pech Krzysztofa Zaremby
26.09.2012
Wydarzenie
W 60. minucie spotkania Dariusz Rucki II przedarł się prawą stroną i dobrze dośrodkował wzdłuż linii bramkowej. Piłkę z bliska do siatki wbił Krzysztof Zaremba, który tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach BKS-u. Napastnik Stali miał jednak sporego pecha, bo przy okazji tego uderzenia prawdopodobnie zahaczył nogą o słupek, w wyniku czego doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
Bohater
Mariusz Mikoda. 20-letni lewy obrońca wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała miewał w tym sezonie lepsze i gorsze mecze, ale generalnie nie zachwycał. Dziś zagrał swój najlepszy mecz w BKS-ie. Nie dość, że poprawnie spisywał się z tyłu, to miał jeszcze sporą ochotę do gry ofensywnej. Wykorzystywał też swój wielki atut, jakim jest potężny strzał z lewej nogi. W pierwszej połowie dwa razy spróbował z ponad 30 metrów. Raz piłka poleciała minimalnie nad poprzeczką, za drugim razem tylko dobra interwencja Adriana Woszczyny zapobiegła pięknej bramce.
Rozczarowanie
Nie sposób walczyć o awans, jeśli nic nie przywozi się z wyjazdów. Skra Częstochowa zagrała na obcym boisku po raz czwarty w tym sezonie i po raz czwarty przegrała. Częstochowianie toczyli w Bielsku-Białej wyrównany ból, ale nie byli w stanie wykorzystać swoich sytuacji. Gołym okiem jednak widać, że poza swoim stadionem zespół Jana Wosia sporo traci.
Co ciekawego
- W 28. minucie mogły paść gole dla... obu drużyn. Najpierw z 11 metrów, nieatakowany, Marcin Kowalski huknął nie tylko nad bramką, ale nawet nad stadionowym piłkochwytem. Chwilę później mogło się to zemścić. Mariusz Mikoda idealnie dośrodkował na głowę Krzysztofa Zaremby, a ten głową, z trzech metrów, trafił prosto w bramkarza.
- Trener Jan Furlepa miał do swoich zawodników pretensje o to, że nie byli w stanie oddać strzałów w światło bramki w dogodnych sytuacjach. W 44. minucie Zaremba dobrze zagrał do wbiegającego Ruckiego II, a ten huknął nad poprzeczką. W drugiej połowie po ładnej kontrze za wysoko uderzył Maksymilian Wojtasik. Za każdym razem szkoleniowiec Stali krzyczał: "K..., traf w tę bramkę!".
- BKS długo nie mógł odnieść zwycięstwa na własnym stadionie, ale kiedy już się to udało, to bialanie rozpoczęli serię. Zespół Jana Furlepy wygrał trzeci mecz z rzędu przy Rychlińskiego.
- W drugiej połowie Jan Woś miał pretensje, że za jedną z bramek nie było chłopców do podawania piłek, co dawało BKS-owi cenne sekundy. Po jego interwencji sytuacja się zmieniła.
- W 90. minucie zaiskrzyło między zawodnikami, choć wcześniej gra była bardzo czysta. Marcin Drzymont sfaulował w środku pola Wojtasika, a napastnik Stali ostro wyskoczył do środkowego obrońcy. Ten teatralnie upadł na murawę, więc zaatakowali go wściekle gracze gospodarzy. Skończyło się jednak tylko kartką dla Wojtasika.
- Z trybun stadionu miejskiego spotkanie oglądał Dariusz Kłoda, były gracz ekstraklasowej Odry Wodzisław, a obecnie asystent trenera Pniówka Pawłowice, z którym BKS zagra za miesiąc. - Sporo jeżdżę, bo jestem odpowiedzialny za rozpracowywanie rywali. Graliśmy już ze Skrą, więc przyglądam się głównie BKS-owi - przyznał.
- Po dotkliwej sobotniej porażce w Rogowie, w zespole Stali miejsce stracili bramkarz Rafał Zieliński i stoper Tomasz Boczek. Zastąpili ich Paweł Góra i Bartosz Wójcik. Marcin Gęsikowski nie mógł zagrać z powodu nadmiaru żółtych kartek, więc nietypowo, bo na prawej obronie zagrał Damian Zdolski.
- Jan Woś, trener Skry, uznał z kolei, że zwycięskiego składu się nie zmienia i wystawił dokładnie taką samą jedenastkę jak w meczu z LKS-em Czaniec, wygranym przez częstochowian 4-0.
- Na stadionie można też było spotkać Tomasza Górkiewicza, byłego gracza Podbeskidzia Bielsko-Biała, występującego obecnie w I-ligowej Polonii Bytom.
- Przed meczem odbyła się uroczystość wręczenia honorowych odznak PZPN, Śląskiego oraz Beskidzkiego OZPN-u ludziom zasłużonym dla BKS-u Stal. Odznaki PZPN otrzymali Bolesław Rymarczyk (złota) i Ryszard Ungehojer (srebrna). Odznaki Śląskiego ZPN-u przyznano Łukaszowi Antczakowi (złota), Tadeuszowi Uchyle (złota), Stanisławowi Szufłatowi (srebrna), Zbigniewowi Garbaczowi (srebrna), oraz Damianowi Zdolskiemu (brązowa). Honorową odznakę BOZPN-u otrzymał Stanisław Szufłat, zaś odznakę członka honorowego BKS-u Stal Zbigniew Garbacz.
W 60. minucie spotkania Dariusz Rucki II przedarł się prawą stroną i dobrze dośrodkował wzdłuż linii bramkowej. Piłkę z bliska do siatki wbił Krzysztof Zaremba, który tym samym zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach BKS-u. Napastnik Stali miał jednak sporego pecha, bo przy okazji tego uderzenia prawdopodobnie zahaczył nogą o słupek, w wyniku czego doznał kontuzji i musiał opuścić boisko.
Bohater
Mariusz Mikoda. 20-letni lewy obrońca wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała miewał w tym sezonie lepsze i gorsze mecze, ale generalnie nie zachwycał. Dziś zagrał swój najlepszy mecz w BKS-ie. Nie dość, że poprawnie spisywał się z tyłu, to miał jeszcze sporą ochotę do gry ofensywnej. Wykorzystywał też swój wielki atut, jakim jest potężny strzał z lewej nogi. W pierwszej połowie dwa razy spróbował z ponad 30 metrów. Raz piłka poleciała minimalnie nad poprzeczką, za drugim razem tylko dobra interwencja Adriana Woszczyny zapobiegła pięknej bramce.
Rozczarowanie
Nie sposób walczyć o awans, jeśli nic nie przywozi się z wyjazdów. Skra Częstochowa zagrała na obcym boisku po raz czwarty w tym sezonie i po raz czwarty przegrała. Częstochowianie toczyli w Bielsku-Białej wyrównany ból, ale nie byli w stanie wykorzystać swoich sytuacji. Gołym okiem jednak widać, że poza swoim stadionem zespół Jana Wosia sporo traci.
Co ciekawego
- W 28. minucie mogły paść gole dla... obu drużyn. Najpierw z 11 metrów, nieatakowany, Marcin Kowalski huknął nie tylko nad bramką, ale nawet nad stadionowym piłkochwytem. Chwilę później mogło się to zemścić. Mariusz Mikoda idealnie dośrodkował na głowę Krzysztofa Zaremby, a ten głową, z trzech metrów, trafił prosto w bramkarza.
- Trener Jan Furlepa miał do swoich zawodników pretensje o to, że nie byli w stanie oddać strzałów w światło bramki w dogodnych sytuacjach. W 44. minucie Zaremba dobrze zagrał do wbiegającego Ruckiego II, a ten huknął nad poprzeczką. W drugiej połowie po ładnej kontrze za wysoko uderzył Maksymilian Wojtasik. Za każdym razem szkoleniowiec Stali krzyczał: "K..., traf w tę bramkę!".
- BKS długo nie mógł odnieść zwycięstwa na własnym stadionie, ale kiedy już się to udało, to bialanie rozpoczęli serię. Zespół Jana Furlepy wygrał trzeci mecz z rzędu przy Rychlińskiego.
- W drugiej połowie Jan Woś miał pretensje, że za jedną z bramek nie było chłopców do podawania piłek, co dawało BKS-owi cenne sekundy. Po jego interwencji sytuacja się zmieniła.
- W 90. minucie zaiskrzyło między zawodnikami, choć wcześniej gra była bardzo czysta. Marcin Drzymont sfaulował w środku pola Wojtasika, a napastnik Stali ostro wyskoczył do środkowego obrońcy. Ten teatralnie upadł na murawę, więc zaatakowali go wściekle gracze gospodarzy. Skończyło się jednak tylko kartką dla Wojtasika.
- Z trybun stadionu miejskiego spotkanie oglądał Dariusz Kłoda, były gracz ekstraklasowej Odry Wodzisław, a obecnie asystent trenera Pniówka Pawłowice, z którym BKS zagra za miesiąc. - Sporo jeżdżę, bo jestem odpowiedzialny za rozpracowywanie rywali. Graliśmy już ze Skrą, więc przyglądam się głównie BKS-owi - przyznał.
- Po dotkliwej sobotniej porażce w Rogowie, w zespole Stali miejsce stracili bramkarz Rafał Zieliński i stoper Tomasz Boczek. Zastąpili ich Paweł Góra i Bartosz Wójcik. Marcin Gęsikowski nie mógł zagrać z powodu nadmiaru żółtych kartek, więc nietypowo, bo na prawej obronie zagrał Damian Zdolski.
- Jan Woś, trener Skry, uznał z kolei, że zwycięskiego składu się nie zmienia i wystawił dokładnie taką samą jedenastkę jak w meczu z LKS-em Czaniec, wygranym przez częstochowian 4-0.
- Na stadionie można też było spotkać Tomasza Górkiewicza, byłego gracza Podbeskidzia Bielsko-Biała, występującego obecnie w I-ligowej Polonii Bytom.
- Przed meczem odbyła się uroczystość wręczenia honorowych odznak PZPN, Śląskiego oraz Beskidzkiego OZPN-u ludziom zasłużonym dla BKS-u Stal. Odznaki PZPN otrzymali Bolesław Rymarczyk (złota) i Ryszard Ungehojer (srebrna). Odznaki Śląskiego ZPN-u przyznano Łukaszowi Antczakowi (złota), Tadeuszowi Uchyle (złota), Stanisławowi Szufłatowi (srebrna), Zbigniewowi Garbaczowi (srebrna), oraz Damianowi Zdolskiemu (brązowa). Honorową odznakę BOZPN-u otrzymał Stanisław Szufłat, zaś odznakę członka honorowego BKS-u Stal Zbigniew Garbacz.
Polecane