BKS - Odra 2-0. Udane pożegnanie bialan ze swoim stadionem

13.10.2012
Po bardzo dobrym meczu - chyba najlepszym w tej rundzie na swoim stadionie - BKS Stal Bielsko-Biała przerwał serię czterech wygranych z rzędu Odry Opole. Było to ostatnie jesienne spotkanie BKS-u przy Rychlińskiego.
Wydarzenie
W 35. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Łukasz Antczak. W polu karnym Tomasz Copik trzymał Marcina Kocura, więc sędzia Wojciech Kretek zdecydowanie wskazał na 11. metr od bramki. Z rzutu karnego fatalnie uderzył Damian Zdolski i piłkę po jego strzale odbił Marcin Feć. Najszybciej do dobitki dobiegł jednak Adrian Olszowski, który pewnie kopnął do siatki, zdobywając swojego pierwszego gola na boiskach III ligi.

Bohater
Marcin Kocur. Najlepszy strzelec III ligi jest w takiej formie, że nie musiałby nawet strzelać bramek, żeby być najlepszym na boisku. Napastnik BKS-u świetnie się zastawiał i rozgrywał piłki. Jego prostopadłe podania powinny były przynieść mu dwie asysty, jednak sytuacje marnowali Maksymilian Wojtasik i Dariusz Rucki II. Także rzut karny został podyktowany za faul właśnie na nim. Co z tego, że nie musiał strzelać, skoro z tego prawa nie skorzystał? W 71. minucie spokojnie wykorzystał wrzutkę z rzutu wolnego Marcina Czaickiego.

Rozczarowanie
Bialanie akurat wtedy, gdy zaczęli znakomicie grać na własnym stadionie - wygrali już czwarty mecz przy Rychlińskiego z rzędu - muszą się z własnego obiektu tymczasowo wyprowadzić. BKS musiał zmienić gospodarza meczów z Pniówkiem Pawłowice i Polonią Głubczyce, co oznacza, że cztery ostatnie jesienne spotkania zagra na wyjazdach.

Co ciekawego

- Spotkanie mogło się zacząć fantastycznie dla gości. Już w 3. minucie do piłki po prostopadłym podaniu wyszedł Paweł Wasilewski. Brat reprezentanta Polski mógł zrobić właściwie wszystko, a wybrał... najlepiej dla gospodarzy, podając piłkę w ręce Rafałowi Zielińskiemu.

- 100-procentową sytuację w 22. minucie mieli gospodarze. Marcin Kocur idealnie w tempo wypuścił Maksymiliana Wojtasika, który uciekł obrońcom, minął Fecia, ale miał już tak ostry kąt, że musiał odgrywać do wbiegającego Dariusza Ruckiego II. Temu jednak przeszkodzili defensorzy z Opola i nie udało się oddać strzału do pustej bramki.

- Miejscowi kibice zaprezentowali nową, naszym zdaniem bardzo ciekawą przyśpiewkę. "BKS, BKS, BKS, Bialski Klub Sportowy, Sportowy, Sportowy". Jest to mutacja zaśpiewu znanego chociażby ze stadionów Zawiszy Bydgoszcz czy GKS-u Tychy.

- Odra Opole przegrała po raz pierwszy pod wodzą nowego trenera - Dariusza Żurawia, a więc byłego gracza m.in. Hannoveru 96. Do meczu z BKS-em, opolanie przystępowali po czterech wygranych z rzędu. Zanim

- W zespole Odry zagrał Tomasz Wawrzyniak, który w zeszłym sezonie był najlepszym graczem BKS-u. W końcówce pierwszej połowy miał okazję bramkową, ale obrońcy przeszkodzili mu zagrywając nakładką w polu karnym. Sędzia odgwizdał rzut wolny pośredni z 14. metrów, jednak opolanom nie udało się wykorzystać znakomitej sytuacji - Madrin Piegzik trafił wprost w wybiegającego z muru Antczaka.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również