BKS - Namysłów 2-1. Pięć miesięcy, siedem dni i... starczy
01.09.2012
Wydarzenie
Futbol jest przewrotny. W 40. minucie fatalny kiks przytrafił się Marcinowi Gęsikowskiemu. Lewy obrońca BKS-u nie trafił w piłkę, a w konsekwencji Rafał Samborski znalazł się w sytuacji sam na sam z Rafałem Zielińskim. Uderzył jednak fatalnie, w sam środek i bramkarz Stali zdołał złapać piłkę. Zaledwie minutę później ten sam Gęsikowski rozpoczął akcję, w wyniku której Marcin Kocur wbiegł w pole karne, ograł obrońcę i pewnie uderzył po krótkim rogu...
Bohater
Łukasz Antczak. Doświadczony obrońca BKS-u Stal Bielsko-Biała zagrał dziś na pozycji stopera. Nie dość, że trzymał tyły i ustawiał kolegów, sam grał bardzo ofiarnie i zaliczył ładną asystę przy drugiej bramce. Lata mijają, a w BKS-ie nic się nie zmienia - jak trwoga, to do "Antka".
Rozczarowanie
Kibiców na pewno cieszy, że BKS nareszcie wygrał na swoim stadionie oraz, że zanotował pierwsze punkty w tym sezonie. Nie zmienia to jednak faktu, że Stal prezentowała się naprawdę słabo. Na razie nie widać w tej drużynie stylu i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.
Co ciekawego
- Bielszczanie podwyższyli prowadzenie tuż przed przerwą. Łukasz Antczak dograł piłkę z rzutu wolnego na drugi słupek, a tam Tomasz Boczek ładnym uderzeniem głową skierował piłkę w przeciwległy róg. Wygrywać 2-0, "nic" nie grając? Sztuka.
- "Przyznam szczerze, że w Chróścicach popełniłem błąd, stawiając na niewłaściwych ludzi w podstawowej jedenastce" - mówił ostatnio Jan Furlepa, trener BKS-u. Miejsce w składzie po tym spotkaniu stracili Paweł Góra, Mariusz Mikoda, Dariusz Rucki I i Patryk Nalepa.
- W zespole BKS-u przed własną publicznością zadebiutował Krzysztof Zaremba, były napastnik m.in. Podbeskidzia Bielsko-Biała czy GKS-u Tychy. Po tym meczu wygląda jednak na to, że na razie jest kompletnie bez formy.
- Stal przerwała serię 10 meczów bez zwycięstwa na własnym stadionie i siedmiu spotkań ligowych bez wygranej.
- Za trybuną odkrytą stadionu miejskiego nie ma już budynku, na którym jeszcze niedawno wisiała imitacja nowego obiektu. Teraz została po nim tylko kupa gruzu.
Futbol jest przewrotny. W 40. minucie fatalny kiks przytrafił się Marcinowi Gęsikowskiemu. Lewy obrońca BKS-u nie trafił w piłkę, a w konsekwencji Rafał Samborski znalazł się w sytuacji sam na sam z Rafałem Zielińskim. Uderzył jednak fatalnie, w sam środek i bramkarz Stali zdołał złapać piłkę. Zaledwie minutę później ten sam Gęsikowski rozpoczął akcję, w wyniku której Marcin Kocur wbiegł w pole karne, ograł obrońcę i pewnie uderzył po krótkim rogu...
Bohater
Łukasz Antczak. Doświadczony obrońca BKS-u Stal Bielsko-Biała zagrał dziś na pozycji stopera. Nie dość, że trzymał tyły i ustawiał kolegów, sam grał bardzo ofiarnie i zaliczył ładną asystę przy drugiej bramce. Lata mijają, a w BKS-ie nic się nie zmienia - jak trwoga, to do "Antka".
Rozczarowanie
Kibiców na pewno cieszy, że BKS nareszcie wygrał na swoim stadionie oraz, że zanotował pierwsze punkty w tym sezonie. Nie zmienia to jednak faktu, że Stal prezentowała się naprawdę słabo. Na razie nie widać w tej drużynie stylu i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.
Co ciekawego
- Bielszczanie podwyższyli prowadzenie tuż przed przerwą. Łukasz Antczak dograł piłkę z rzutu wolnego na drugi słupek, a tam Tomasz Boczek ładnym uderzeniem głową skierował piłkę w przeciwległy róg. Wygrywać 2-0, "nic" nie grając? Sztuka.
- "Przyznam szczerze, że w Chróścicach popełniłem błąd, stawiając na niewłaściwych ludzi w podstawowej jedenastce" - mówił ostatnio Jan Furlepa, trener BKS-u. Miejsce w składzie po tym spotkaniu stracili Paweł Góra, Mariusz Mikoda, Dariusz Rucki I i Patryk Nalepa.
- W zespole BKS-u przed własną publicznością zadebiutował Krzysztof Zaremba, były napastnik m.in. Podbeskidzia Bielsko-Biała czy GKS-u Tychy. Po tym meczu wygląda jednak na to, że na razie jest kompletnie bez formy.
- Stal przerwała serię 10 meczów bez zwycięstwa na własnym stadionie i siedmiu spotkań ligowych bez wygranej.
- Za trybuną odkrytą stadionu miejskiego nie ma już budynku, na którym jeszcze niedawno wisiała imitacja nowego obiektu. Teraz została po nim tylko kupa gruzu.
Polecane