BKS - Głubczyce 3-1. Stal kończy druga, Polonia spada do IV ligi
22.06.2013
Wydarzenie
Prowadzenie jako pierwsi objęli goście, którzy bardzo potrzebowali zwycięstwa. Zawodnicy z Głubczyc nie ruszyli "na hurra" do ataku, ale ustawili się pięcioma zawodnikami w obronie i wyprowadzali groźne kontry. Gola zdobyli w 36. minucie, gdy Łukasz Bawoł, najlepszy strzelec Polonii, idealnie uderzył z półwoleja z 16 metrów, nie dając szans na interwencję Krzysztofowi Kozikowi.
Bohater
Marcin Kocur. Za całokształt nie tylko tego meczu, ale też sezonu. Dziś wykorzystał rzut karny, pieczętując udany sezon w wykonaniu BKS-u. Dla niego osobiście były to natomiast rozgrywki wprost rewelacyjne. Kocur zdobył 21 goli i pewnie sięgnął po koronę króla strzelców. Pod koniec spotkania trener zdjął go z boiska, by kibice mieli okazję podziękować mu za cały sezon.
Rozczarowanie
BKS po kryzysie w zeszłym sezonie ma za sobą bardzo dobre rozgrywki. Trenerowi Furlepie udało się zbudować ciekawy i młody skład, który grał - zwłaszcza wiosną - całkiem dobrą piłkę, co pozwoliło Stali zdobyć aż 35 z możliwych 45 punktów. Szkoda tylko, że po raz kolejny nic to nie dała. Odra Opole wyprzedziła bialan o trzy punkty.
Co ciekawego
- BKS wyrównał bardzo szybko, bo już 120 sekund po stracie gola. Idealną wrzutkę Marcina Gęsikowskiego z prawej strony idealnie wykorzystał Przemysław Brychlik, ustawiony dziś w linii pomocy, który uprzedził bramkarza i z bliska głową skierował piłkę do bramki.
- W 75. minucie lewą stroną bardzo dobrze urwał się Mariusz Mikoda. Lewy obrońca został podcięty w polu karnym, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Marcin Kocur, choć piłka przeleciała bramkarzowi po rękawicach.
- Ostatni gol sezonu w wykonaniu BKS-u także padł po rzucie karnym. Bardzo dobrą akcję indywidualną Damiana Nowaka faulem przerwał jeden z obrońców. Do piłki podszedł Marcin Czaicki i się nie pomylił.
- Bialanie od początku mieli miażdżącą przewagę, jednak nie potrafili jej wykorzystać. W 13. minucie Marcin Kocur uderzał z 10 metrów z woleja, ale Kamil Kosut odbił piłkę na poprzeczkę. Pudłowali też koledzy Kocura.
- Na meczu był obecny Tomasz Górkiewicz, obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała.
- BKS musiał kończyć mecz w dziesiątkę, bowiem na 14 minut przed końcem czerwoną kartkę obejrzał Adrian Olszowski. Skrzydłowy BKS-u walczył z rywalem w powietrzu i prawdopodobnie uderzył go łokciem.
Prowadzenie jako pierwsi objęli goście, którzy bardzo potrzebowali zwycięstwa. Zawodnicy z Głubczyc nie ruszyli "na hurra" do ataku, ale ustawili się pięcioma zawodnikami w obronie i wyprowadzali groźne kontry. Gola zdobyli w 36. minucie, gdy Łukasz Bawoł, najlepszy strzelec Polonii, idealnie uderzył z półwoleja z 16 metrów, nie dając szans na interwencję Krzysztofowi Kozikowi.
Bohater
Marcin Kocur. Za całokształt nie tylko tego meczu, ale też sezonu. Dziś wykorzystał rzut karny, pieczętując udany sezon w wykonaniu BKS-u. Dla niego osobiście były to natomiast rozgrywki wprost rewelacyjne. Kocur zdobył 21 goli i pewnie sięgnął po koronę króla strzelców. Pod koniec spotkania trener zdjął go z boiska, by kibice mieli okazję podziękować mu za cały sezon.
Rozczarowanie
BKS po kryzysie w zeszłym sezonie ma za sobą bardzo dobre rozgrywki. Trenerowi Furlepie udało się zbudować ciekawy i młody skład, który grał - zwłaszcza wiosną - całkiem dobrą piłkę, co pozwoliło Stali zdobyć aż 35 z możliwych 45 punktów. Szkoda tylko, że po raz kolejny nic to nie dała. Odra Opole wyprzedziła bialan o trzy punkty.
Co ciekawego
- BKS wyrównał bardzo szybko, bo już 120 sekund po stracie gola. Idealną wrzutkę Marcina Gęsikowskiego z prawej strony idealnie wykorzystał Przemysław Brychlik, ustawiony dziś w linii pomocy, który uprzedził bramkarza i z bliska głową skierował piłkę do bramki.
- W 75. minucie lewą stroną bardzo dobrze urwał się Mariusz Mikoda. Lewy obrońca został podcięty w polu karnym, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Marcin Kocur, choć piłka przeleciała bramkarzowi po rękawicach.
- Ostatni gol sezonu w wykonaniu BKS-u także padł po rzucie karnym. Bardzo dobrą akcję indywidualną Damiana Nowaka faulem przerwał jeden z obrońców. Do piłki podszedł Marcin Czaicki i się nie pomylił.
- Bialanie od początku mieli miażdżącą przewagę, jednak nie potrafili jej wykorzystać. W 13. minucie Marcin Kocur uderzał z 10 metrów z woleja, ale Kamil Kosut odbił piłkę na poprzeczkę. Pudłowali też koledzy Kocura.
- Na meczu był obecny Tomasz Górkiewicz, obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała.
- BKS musiał kończyć mecz w dziesiątkę, bowiem na 14 minut przed końcem czerwoną kartkę obejrzał Adrian Olszowski. Skrzydłowy BKS-u walczył z rywalem w powietrzu i prawdopodobnie uderzył go łokciem.
Polecane