Bez „dwucyfrówki”? „To jedyny pozytyw”

10.12.2014
Starcie dwóch GKS-ów – zespołów z przeciwnych biegunów tabeli – miało miejsce we wtorkowy wieczór w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi.
Łukasz Sobala/PressFocus
Hokeiści z Katowic w tym sezonie zanotowali już sporo porażek wstydliwych rozmiarów. W dotychczasowych 24 meczach – do spotkania w Tychach – stracili aż 256 bramek. Można było oczekiwać, że liderujący stawce GKS outsidera ukarze dotkliwie. Tymczasem w każdej z tercji gospodarze popisywali się trzykrotnie skutecznymi akcjami, na finiszu umożliwili także katowiczanom zdobycie gola honorowego. – Moi zawodnicy to w większości niedoświadczeni gracze, którym zdarzają się błędy, a GKS Tychy to topowy zespół. Jedynym pozytywem jest fakt, iż nie dostaliśmy wyniku dwucyfrowego – zaznacza Robert Spisak, trener katowickiej drużyny.

Gospodarze narzekali z kolei na nieumiejętność wykorzystywania wielu bramkowych szans. – Jedynym minusem jest skuteczność, jednak mimo to graliśmy bardzo konsekwentnie i tak, jak sobie założyliśmy – mówił po meczu Krzysztof Majkowski, II trener tyszan.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również