Beniaminkowie mają sposób na mistrza. Co słychać w RLB?

24.10.2013
Mondelez International cieszy się, że ma już za sobą dwa mecze z zespołami z I ligi, bo... oba przegrał. Przedstawiamy nasze podsumowanie ostatnich wydarzeń w Regionalnej Lidze Biznesu.
Mistrza pokonała najpierw Żabka Tychy, a w 5. kolejce lepszy był IT4Q/Piotrbud. Mondelez stworzył sobie w tym spotkaniu wiele okazji. Szczególnie w pierwszych fragmentach. Beniaminek może mówić o cudzie i powinien rzucić więcej na tacę niż zwykle. Napór rywali przetrwał i... w ostatnich pięciu minutach zaczął strzelać gole.Drugi z beniaminków również zainkasował komplet punktów. Żabka wykorzystała fakt, że Klinika 2000 nadal nie odnalazła dawnej formy i nadal ma zero punktów na swoim koncie.

 Tyszanie z kolei radzą sobie bardzo dzielnie. Mowa nie tylko o Żabce...Die-Tech także jest firmą z Tychów i również wygrał w 5. kolejce. Wracający po pauzie kapitan Tadeusz Leo poprowadził swoją drużynę do cennego zwycięstwa z Sirtelem, który tylko chwilami łapał kontakt. Die-Tech natychmiast odpowiadał kolejnym golem, aby nie było złudzeń, kto jest tego dnia lepszy. Sirtel złapał zatem ewidentną zadyszkę, gdyż poniósł kolejną porażkę.Najbardziej dramatycznym spotkaniem było jednakże starcie dwóch zespołów z dołu tabeli. EC Ciepło Chorzów udowodniło, że wróciło na odpowiednie tory, choć... Jeszcze w 38. minucie przegrywało 1-3 z Wodociągami Katowice i wszystko wskazywało na to, że przegra. Nic bardziej mylnego! Chorzowianie strzelili trzy gole w ostatnich dwóch minutach i oszaleli z radości.

Aktualny sezon ekstraklasy RLB zapowiada się niezwykle ciekawie. Różnice punktowe są tak niewielkie, że lider zmienia się co kolejkę. Na finiszu różnicę może zrobić jedna bramka!Co słychać na zaplecz? Mentor Graphics dwukrotnie obejmował prowadzenie z Saturnem. I w 22. minucie nikt nie podejrzewał, że to ta druga ekipa odniesie bardzo wysokie zwycięstwo. Okazało się jednak, że Saturn był lepiej przygotowany kondycyjnie. Pozwolił wyszumić się rywalom, by w drugiej połowie bezlitośnie ich skarcić.Zupełnie inny przebieg miał mecz Web-Profit vs Spokey. Nowicjusze chcą jak najszybciej zapomnieć o pierwszej połowie, kiedy byli tylko statystami. Web-Profit na przerwę schodził prowadząc 6-0. I ku zaskoczeniu wszystkich w drugiej połowie lepszym zespołem był Spokey, który się pięknie odrodził i zdobył cztery gole. Nie zdobył co prawda ani punktu, ale dla własnej satysfakcji drugą połowę wygrał.

 Powody do satysfakcji miał również PKS Pod. Katowice. Sędziowie od 18. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce. STS/SPORT ŚLĄSKI ruszył do odrabiania strat i cel osiągnął, ale kiedy wydawało się, że powinien szukać zwycięskiej bramki, to po raz kolejny prowadzenie objęła drużyna arbitrów. Dodajmy, że prowadzenie zasłużone, bo była lepszą ekipą na parkiecie.Bohater kolejkiAndrzej Urbaniak - to on strzelił trzy gole dla PKS Pod. Katowice i dał tym samym zwycięstwo drużynie sędziów. Kolejne w tym sezonie. Widać, że ten zespół pewnym krokiem zmierza w kierunku ekstraklasy.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również