Beniaminek III ligi śląsko-opolskiej zwolnił trenera

10.10.2012
Marcin Biskup osiągnął z LKS-em Czaniec historyczny sukces, wprowadzając go do III ligi śląsko-opolskiej. Beniaminek nie radzi sobie jednak dobrze, więc władze klubu zwolniły szkoleniowca.
Następcą Biskupa został Mariusz Wójcik, który prowadził już czaniecką ekipę w sezonach 2009/2010 i 2010/2011 na IV-ligowych boiskach.

Co na to zwolniony trener? - Gdy 24 czerwca 2011 wiązałem się z czanieckim klubem, podkreślałem stanowczo, że moim celem jest praca długofalowa. Za pierwszym podejściem wywalczyliśmy jednak niespodziewany awans, po którym drużyna musi się uczyć III ligi. Kilka razy zabrakło nam szczęścia, bo na przykład strata gola w końcówce spotkania z Górnikiem Wesoła i niewykorzystane sytuacje w meczu ze Szczakowianką Jaworzno pozbawiły nas pięciu punktów. Gra była jednak dobra, a atmosfera w zespole wręcz znakomita. Ze współpracy z zawodnikami, którzy nie są profesjonalistami, bo grę łączą z pracą lub nauką, ale swoje obowiązki traktują bardzo poważnie, byłem zadowolony. Dlatego też jestem zawiedziony, że działacze popatrzyli na całość problemu jedynie przez pryzmat tabeli - nie ukrywa Biskup.

Jak władze klubu argumentują swoją decyzję? - Nie byliśmy zadowoleni z wyników osiąganych przez drużynę. Do pracy Marcina Biskupa trudno mieć zastrzeżenia. Ba, z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu prezesowi, bo warsztat ma bardzo dobry. Ale trenera rozlicza się z wyników... Wróciliśmy do trenera Wójcika, który pracował już u nas, ale zrezygnował, bo nie był zadowolony z wyników. Pod względem umiejętności obaj trenerzy są na tak samo wysokim poziomie, ale ich charaktery są diametralnie różne. Uznaliśmy, że obecnie podejście Wójcika jest drużynie bardziej potrzebne - tłumaczy Wojciech Waligóra, prezes klubu.
źródło: LKS Czaniec/SportSlaski.pl/Sport

Przeczytaj również