Beniaminek III ligi będzie musiał sobie radzić bez najlepszego gracza?

24.06.2009
Victorię Częstochowa na miejscowy Raków może zamienić Tomasz Stefański, król strzelców minionego sezonu IV ligi. - O jego godnego następcę będzie nam bardzo trudno - mówi trener Artur Minkina.
Najlepszy zespół ostatnich rozgrywek I grupy IV ligi jeszcze przed inauguracją zmagań w wyższej klasie rozgrywkowej może stracić swój największy atut. - Tomek Stefański dojrzał na tyle, że chce się sprawdzić w bardziej wymagającej lidze. I ja to rozumiem - mówi trener Artur Minkina.

Inna sprawa, że... - Jeśli do transferu rzeczywiście dojdzie, to staniemy przed sporym wyzwaniem znalezienia jego godnego następcy. A z tym może być problem - przyznaje szkoleniowiec Victorii. Tym bardziej, że będzie musiał szukać tylko wśród wychowanków klubu, ewentualnie młodych graczy innych częstochowskich drużyn z niższego szczebla.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również