Będą kary za nadwagę! Kto musi mieć się na baczności?
26.12.2009
- Oczywiście przewidziano kary. Po po powrocie do klubu nasz trener pewnie wyciągnie wagę i będzie na nią zapraszał kolejnych zawodników - przewiduje Tomasz Brzyski z Ruchu Chorzów, który pociesza się, że nie nie ma problemów ze "spalaniem" zbędnych kalorii. Podobnie jak jego kolega z drużyny. - Nie muszę się "hamować" przy stole. Jeśli wpadnie dodatkowy kilogram, to wystarczy, że następnego dnia zjem mniej lub trochę pobiegam i od razu wracam do swojej wagi - tłumaczy Marcin Nowacki, zaznaczając, że i o lenistwie i tak nie ma mowy. - Ja też nie siedzę wyłącznie na tyłku - zapewnia Sebastian Nowak z Górnika, chętnie korzystający z osłoniętych i ocieplonych kortów tenisowych.
Piłkarz nie musi jednak działać na własną rękę. Wystarczy, że będzie wypełniał zalecenia trenerów. - Dariusz Fornalak wysłał nam rozpiski treningowe drogą e-mailową - zdradza Jarosław Kaszowski z gliwickiego Piasta. Jeśli ktoś się mimo wszystko "zapuści", to pozna pochmurną minę szkoleniowca z Okrzei. Przewidziane jest też "uderzenie po kieszeni". - Nikogo nie trzeba straszyć karami. Będąc profesjonalistą nie można dopuścić do choćby małej nadwagi. Tym bardziej w sytuacji, w jakiej znajduje się nasz zespół. Obżarstwa w święta nie będzie! - zapewnia Sławomir Szary.
Poniżej oczekiwań zakończyli minioną rundę również zawodnicy Górnika. I oni muszą więc dbać o siebie, aby nie podpaść "na dzień dobry" nowemu trenerowi. - Trzeba się pilnować. Każdy musi zachować swój limit. Nie sądzę, aby ktoś po Nowym Roku miał płacić kary - uważa Sebastian Nowak. Nie pamięta takiej sytuacji Gabriel Nowak z GKS-u Katowice. - Niemniej zasady są takie, że na kilogram nadwagi możemy sobie pozwolić, ale każde kolejne 10 dekagramów to już wydatek rzędu 50 złotych - informuje pomocnik zespołu z Bukowej.
Reżim wagowy wprowadzono nawet w II-ligowym Ruchu Radzionków. - Ale to nie znaczy, że nie można sobie pojeść. Odpowiednią wagę musimy osiągnąć dopiero na początku stycznia - mruży oko Marcin Dziewulski, który najwyraźniej przepada za świątecznymi potrawami. I w takiej sytuacji może zazdrościć graczom Odry Wodzisław. - Bo nie dostaliśmy żadnej rozpiski. W tym okresie możemy sobie trochę pofolgować. Żadnego limitu wagowego nie było - mówi Jan Woś. - Trener twierdzi, że ważniejsza jest ilość tłuszczu w organizmie. Po świętach będziemy musieli się jednak dostosować do odpowiedniej diety - dodaje.
Piłkarz nie musi jednak działać na własną rękę. Wystarczy, że będzie wypełniał zalecenia trenerów. - Dariusz Fornalak wysłał nam rozpiski treningowe drogą e-mailową - zdradza Jarosław Kaszowski z gliwickiego Piasta. Jeśli ktoś się mimo wszystko "zapuści", to pozna pochmurną minę szkoleniowca z Okrzei. Przewidziane jest też "uderzenie po kieszeni". - Nikogo nie trzeba straszyć karami. Będąc profesjonalistą nie można dopuścić do choćby małej nadwagi. Tym bardziej w sytuacji, w jakiej znajduje się nasz zespół. Obżarstwa w święta nie będzie! - zapewnia Sławomir Szary.
Poniżej oczekiwań zakończyli minioną rundę również zawodnicy Górnika. I oni muszą więc dbać o siebie, aby nie podpaść "na dzień dobry" nowemu trenerowi. - Trzeba się pilnować. Każdy musi zachować swój limit. Nie sądzę, aby ktoś po Nowym Roku miał płacić kary - uważa Sebastian Nowak. Nie pamięta takiej sytuacji Gabriel Nowak z GKS-u Katowice. - Niemniej zasady są takie, że na kilogram nadwagi możemy sobie pozwolić, ale każde kolejne 10 dekagramów to już wydatek rzędu 50 złotych - informuje pomocnik zespołu z Bukowej.
Reżim wagowy wprowadzono nawet w II-ligowym Ruchu Radzionków. - Ale to nie znaczy, że nie można sobie pojeść. Odpowiednią wagę musimy osiągnąć dopiero na początku stycznia - mruży oko Marcin Dziewulski, który najwyraźniej przepada za świątecznymi potrawami. I w takiej sytuacji może zazdrościć graczom Odry Wodzisław. - Bo nie dostaliśmy żadnej rozpiski. W tym okresie możemy sobie trochę pofolgować. Żadnego limitu wagowego nie było - mówi Jan Woś. - Trener twierdzi, że ważniejsza jest ilość tłuszczu w organizmie. Po świętach będziemy musieli się jednak dostosować do odpowiedniej diety - dodaje.
Polecane