"Bardzo mi miło, ale nikt z Odry nie kontaktował się ze mną"

03.12.2009
- Odra? Ale jaka Odra? - w ten sposób Piotr Mrozek, trener Polonii Łaziska Górne, zareagował na rzekome zainteresowanie jego osobą ze strony wodzisławian.
Wciąż oficjalnie nie wiadomo, kto zostanie szkoleniowcem obecnie ostatniej drużyny w ekstraklasie. Niemal pewne jest jednak, że następcą Roberta Moskala będzie Marcin Brosz. Zanim jednak działacze porozumieli się z byłym szkoleniowcem Podbeskidzia Bielsko-Biała, coraz częściej padało nazwisko trenera IV-ligowej Polonii Łaziska Górne. Jego reakcja na tę wiadomość nie wskazuje jednak, by klub znad czeskiej granicy rzeczywiście zainteresowany był usługami 35-letniego trenera. - Odra? Ale jaka Odra? Wodzisław? Pierwsze słyszę! Jeśli jednak to prawda, to bardzo mi miło - uśmiecha się opiekun lidera IV ligi.

Czy podjąłby się pracy na trudnym terenie, jakim jest Wodzisław Śląski? - Rozważyłbym każdą propozycję z wyższej ligi. Ale z Odry naprawdę nikt się ze mną nie kontaktował. Skupiam się w tej chwili na Polonii. Mamy szansę na awans i tylko o tym myślę - studzi euforię Mrozek.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również