Awansują, jeśli gospodarze zagrają... jak na gospodarzy przystało?
20.06.2009
Bardzo rzadko zdarza się, by zespół, który po 90 minutach dwumeczu przegrywa dwiema bramkami, stać było - walcząc na terenie rywala - na ostateczny sukces. Co nie oznacza, że BKS staje przed niemożliwym. - Za nami dopiero pierwsza połowa rywalizacji. Jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte - mówi obrońca Damian Baron. Przesądzone wydaje się natomiast, że dzisiaj na boisko w Jarocinie bielszczanie wybiegną w co najwyżej lekko tylko zmienionym zestawieniu.
Powód jest prosty. - Żeby móc rotować składem, trzeba mieć kim to robić. Zresztą nikt nie powiedział, że takie żonglowanie przyniosłoby skutek - podkreśla trener Marek Mandla, który dodaje, że w środę przeciw Jarocie wystawił to, co miał najlepszego. Jeśli zatem nie nowe twarze w drużynie, to co może zdecydować o ewentualnym awansie ekipy z Bielska-Białej?
Wiele w tej materii zależeć będzie od... przeciwnika. - Jeśli jarocinianie zagrają tak jak na gospodarza przystało, a więc ofensywnie, to będziemy mieli szansę przeciwstawić im to, co lubimy najbardziej, czyli szybkie kontry. Ale Jarota jest przecież w tak komfortowej sytuacji, że wcale nie musi chcieć zepchnąć nas do obrony... - zaznacza Mandla. Początek meczu o 17:00.
O tej samej godzinie rozpocznie się mecz w Sosnowcu. Zagłębiu po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu wystarczy jednobramkowe zwycięstwo z Polonią/Spartą Świdnica, aby utrzymać się na szczeblu II ligi.
Powód jest prosty. - Żeby móc rotować składem, trzeba mieć kim to robić. Zresztą nikt nie powiedział, że takie żonglowanie przyniosłoby skutek - podkreśla trener Marek Mandla, który dodaje, że w środę przeciw Jarocie wystawił to, co miał najlepszego. Jeśli zatem nie nowe twarze w drużynie, to co może zdecydować o ewentualnym awansie ekipy z Bielska-Białej?
Wiele w tej materii zależeć będzie od... przeciwnika. - Jeśli jarocinianie zagrają tak jak na gospodarza przystało, a więc ofensywnie, to będziemy mieli szansę przeciwstawić im to, co lubimy najbardziej, czyli szybkie kontry. Ale Jarota jest przecież w tak komfortowej sytuacji, że wcale nie musi chcieć zepchnąć nas do obrony... - zaznacza Mandla. Początek meczu o 17:00.
O tej samej godzinie rozpocznie się mecz w Sosnowcu. Zagłębiu po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu wystarczy jednobramkowe zwycięstwo z Polonią/Spartą Świdnica, aby utrzymać się na szczeblu II ligi.
Polecane