Arkadiusz Milik: Założenia trenera Nawałki są podobne
07.03.2014
– Doskonale zna pan Adama Nawałkę z czasów gry w Górniku Zabrze. Zmienił się jako selekcjoner?
Arkadiusz Milik: Trzeba przyznać, że pewne założenia, przekazywane przez trenera, są podobne. Ale z drugiej strony praca w kadrze różni się od obowiązków trenera w klubie. Trudno więc porównywać, ale na pewno pomysł na grę i zaangażowanie się nie zmieniło. Na każdym treningu trener Nawałka stara się przekazać nam jak najwięcej i w tym przekazie jest bardzo sumienny.
– Zagracie przeciwko Szkocji podczas eliminacji do mistrzostw Europy 2016. Czego nowego dowiedzieliście się o waszym rywalu?
– Powiem szczerze, że prowadziliśmy grę, było dużo podań, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało akcji, po których stworzylibyśmy zagrożenie pod bramką. Musimy to poprawić. Z pewnością brakowało na boisku Roberta Lewandowskiego czy Kuby Błaszczykowskiego, którzy zapewniliby odpowiednie zagrożenie. Czeka nas jeszcze dużo pracy, bo jak na razie rozczarowujemy. Brakuje jakości, a przede wszystkim wyników.
– To pan zastąpił w ataku Roberta Lewandowskiego, a nie Łukasz Teodorczyk czy Marcin Robak.
– Zagrałem tylko dlatego, że Robert ma kontuzję. Zdaję sobie sprawę, że Robert to o wiele lepszy zawodnik ode mnie. Taka była decyzja trenera i mi pozostaje tylko ciężko pracować w klubie, aby otrzymać od trenera Nawałki kolejne szanse. (...)
– Rozpoczął pan mecz jako wysunięty napastnik, później trener przesunął pana na lewe skrzydło. Gdzie czuł się pan lepiej?
– Na pewno lepiej gra mi się na szpicy, ponieważ jest to dla mnie nominalna pozycja. Ale lewa pomoc również nie jest mi obca, gdyż tam grałem przecież w Górniku.
Cały wywiad w dzisiejszym wydaniu Sportu.
Arkadiusz Milik: Trzeba przyznać, że pewne założenia, przekazywane przez trenera, są podobne. Ale z drugiej strony praca w kadrze różni się od obowiązków trenera w klubie. Trudno więc porównywać, ale na pewno pomysł na grę i zaangażowanie się nie zmieniło. Na każdym treningu trener Nawałka stara się przekazać nam jak najwięcej i w tym przekazie jest bardzo sumienny.
– Zagracie przeciwko Szkocji podczas eliminacji do mistrzostw Europy 2016. Czego nowego dowiedzieliście się o waszym rywalu?
– Powiem szczerze, że prowadziliśmy grę, było dużo podań, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało akcji, po których stworzylibyśmy zagrożenie pod bramką. Musimy to poprawić. Z pewnością brakowało na boisku Roberta Lewandowskiego czy Kuby Błaszczykowskiego, którzy zapewniliby odpowiednie zagrożenie. Czeka nas jeszcze dużo pracy, bo jak na razie rozczarowujemy. Brakuje jakości, a przede wszystkim wyników.
– To pan zastąpił w ataku Roberta Lewandowskiego, a nie Łukasz Teodorczyk czy Marcin Robak.
– Zagrałem tylko dlatego, że Robert ma kontuzję. Zdaję sobie sprawę, że Robert to o wiele lepszy zawodnik ode mnie. Taka była decyzja trenera i mi pozostaje tylko ciężko pracować w klubie, aby otrzymać od trenera Nawałki kolejne szanse. (...)
– Rozpoczął pan mecz jako wysunięty napastnik, później trener przesunął pana na lewe skrzydło. Gdzie czuł się pan lepiej?
– Na pewno lepiej gra mi się na szpicy, ponieważ jest to dla mnie nominalna pozycja. Ale lewa pomoc również nie jest mi obca, gdyż tam grałem przecież w Górniku.
Cały wywiad w dzisiejszym wydaniu Sportu.
Polecane