Antoni Piechniczek: Przed laty graliśmy już w żółto-niebieskich barwach

16.02.2011
- Jestem dziś skłonny podpisać się pod decyzją o żółto-niebieskich barwach Stadionu Śląskiego. Dlatego, że wcześniej Śląsk dostał kopa w tyłek - mówi legendarny trener, Antoni Piechniczek.
Dziennikarz "Sportu" zadał Piechniczkowi pytanie, czy wczorajsza decyzja władz województwa śląskiego o tym, że Stadion Śląski będzie mieć żółto-niebieskie barwy, jest dobrym pomysłem. Były selekcjoner reprezentacji Polski stwierdził, że gdyby nasza aglomeracja otrzymała organizację EURO 2012, słuszne by były barwy biało-czerwone.

- Tak się jednak nie stało, choć nie było na etapie wyboru miast-organizatorów obiektu, który bardziej zasłużyłby na przyznanie mistrzostw niż Stadion Śląski. Cały Śląsk dostał kopa w tyłek. Dlatego jestem dziś skłonny podpisać się pod decyzją o żółto-niebieskich barwach - odpowiada.

- Chciałbym, by ta decyzja była właśnie dla polityków sygnałem, że popełniono swego czasu błąd, pomijając stadion przy organizacji mistrzostw Europy. A nie widzę nic złego w tym, że region pamięta o swoich korzeniach i historii. Przed laty reprezentacja Śląska grała z Dynamem Kijów i wygrała 1-0. Wyszliśmy na boisko w żółto-niebieskich barwach - wspomina Piechniczek.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również